“Gazeta Prawna” przeprowadza analizę zmian w przepisach prawa, które w efekcie prowadzą lub z założenia mają prowadzić do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Wśród tych elementów wskazuje na konfiskatę pojazdu. Taką – jak to nazywa gazeta - małą rewolucję przygotowuje dla kierowców Ministerstwo Sprawiedliwości. W przygotowanym projekcie nowelizacji kodeksu karnego proponuje, aby pijanym kierowcom były odbierane ich samochody. W praktyce ma to wyglądać w ten sposób, że będzie wprowadzony instrument prawny w postaci obligatoryjnego orzekania przez sąd przepadku samochodu pijanego sprawcy wypadku drogowego. Tak samo sądy mają orzekać w przypadku kierowców, którzy zostali zatrzymani przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu. Rozwiązanie to ma zniechęcić kierujących pojazdami do wsiadania za kółko po kilku drinkach. Wśród propozycji karania pijanych kierowców ministerstwo przewidziało także inny sposób stosowania sankcji. W projekcie znalazł się także zapis mówiący o przepadku równowartości pojazdu, którym poruszał się nietrzeźwy kierowca. Rozwiązanie to ma być stosowane, w sytuacji gdy np. sprawca przestępstwa nie jest właścicielem samochodu. Projektodawca przewidział także sytuację, w której jeden z pijanych porusza się tanim samochodem, a drugi z kolei drogim. W takiej sytuacji, gdy szczególne względy będą przemawiać przeciwko orzeczeniu przepadku pojazdu, to wówczas sąd będzie mógł orzec nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Ofiarom Przestępstw. Ma to być stosowane także wtedy, gdy stwierdzono niewielki stopień nietrzeźwości kierującego, a poruszał się on pojazdem o bardzo dużej wartości. Projekt skierowany został do uzgodnień międzyresortowych.
Marian Filar, profesor, karnista z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu komentuje: Nie mogę niestety uznać konfiskaty samochodu kierowcom prowadzącym pod wpływem alkoholu za słuszne rozwiązanie. Jest to pomysł rodem ze średniowiecza, czyli polegający na stosowaniu kar odzwierciedlających. Można to porównać do odcinania rąk za kradzież. Oczywiście, w określonych prawem sytuacjach, można zająć pojazd w charakterze zabezpieczenia powództwa, ale nie jako dolegliwość sama w sobie – specjalna kara. Obligatoryjne orzekanie przez sądy przepadku samochodu spowoduje kolosalne problemy związane z bardzo różną wartością samochodów, spraw własnościowych pojazdów, które niekiedy wchodzą w skład majątku wspólnego małżonków lub w przypadku leasingu. Jest to pomysł z cyklu tych populistycznych stosujący prosty schemat: złamał prawo za pomocą pojazdu, to mu go zabrać.
Ministerstwo Sprawiedliwości: Z uwagi na plagę pijanych kierowców na polskich drogach, nietrzeźwym kierowcom (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) grozić będzie przepadek samochodu. Jeżeli pojazd nie stanowi własności kierowcy, sąd orzekać będzie przepadek równowartości pojazdu. Przepadek stosowany będzie wyłącznie wobec kierowców pojazdów mechanicznych. Ponadto, projekt przewiduje obowiązkową publikację wizerunków nietrzeźwych kierowców.