(Fot.: PD@N 449-6jm)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła wielki audyt oznakowania dróg - donoszą media. Chcą zweryfikować i usunąć znaki niepotrzebne, ograniczyć ich liczbę i zakres. Natłok znaków - zdaniem twórców zmian - pogarsza bezpieczeństwo. Mają zostać zaproponowane nowe sytuacje i rozwiązania drogowe. Koniec z lasem znaków - mówi Liliana Zając z GDDKiA. Propozycje zostaną przekazane do resortu transportu, w celu przeprowadzenia procesu legislacyjnego.
Przykładowo znak “ograniczenie prędkości” ma być stosowany wyłącznie, gdyby kierowca nie mógł dostrzec zagrożenia np. ostrego zakrętu. Zarządcy dróg będą zobowiązani do poszukiwania innych rozwiązań np. w przywołanej sytuacji - tablice prowadzące na łukach. Zmniejszona ma zostać także liczba zakazów wyprzedzania. Według planów, nie będą one instalowane na drogach, gdzie zakaz ten wynika z odrębnych przepisów i ograniczeń, np. jest tam oznakowany zakręt czy linia ciągła. Wiadomo, że spośród znaków ostrzegawczych w obszarze zabudowanym nie będą stosowane ostrzeżenie o przejściu dla pieszych, dzieciach czy rowerzystach, ponieważ dublują się one ze znakami informacyjnymi. Całkowicie mają zostać wyeliminowane znaki: "Poczta", "Bufet lub kawiarnia" oraz "Zakaz wjazdu wózków ręcznych". Lepiej niż obecnie mają być oznakowane skrzyżowania i węzły - będą na nich montowane tablice kierunkowe nad każdym pasem ruchu oraz malowane na drodze informacje, dokąd prowadzi dany pas.