Przeprowadzone w ubiegłym tygodniu akcje policji łódzkiej, gorzowskiej i wrocławskiej sprawdzania legalności oprogramowania GPS odbiły się szerokim echem wśród kierowców. Okazało się jednak, że policjanci nie maja prawa żądać dokumentów potwierdzających ich legalność – informuje portal Onet.pl. Policjanci mogą sprawdzać legalność oprogramowania GPS tylko w przypadkach uzasadnionego podejrzenia. Wtedy GPS zostaje zabezpieczony i wysłany do analizy. Małgorzata Tkaczyk-Kłębek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji powiedziała: Owszem, policjanci z wydziału do spraw zwalczania przestępczości gospodarczej przechodzili takie szkolenia, ale podczas rutynowych kontroli drogowych nie można sprawdzać oprogramowania GPS-ów. Musi być do tego podstawa prawna. A więc uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, albo podejrzenie, że dana osoba przewozi rzeczy pochodzące z przestępstwa. Tak samo, jak nie może skontrolować zawartości telefonu komórkowego (...). Policja może zarekwirować urządzenie tylko wtedy gdy posiada wiarygodne informacje, że oprogramowanie jest nielegalne. Za rozpowszechnianie i kupowanie pirackich kopii grozi nawet pięć lat więzienia.
"Podczas rutynowych kontroli drogowych nie można sprawdzać oprogramowania GPS-ów" - tak brzmi oficjalne stanowisko policji w tej sprawie.