

(Fot.: PD@N 429-17-18jm)
Jak donosiły media z Krakowa – policja wszczęła postępowanie dotyczące znęcania się nad koniem, który zasłabł, a w końcu zdechł. Dramatyczne sceny rozgrywały się na ulicach miasta.Straż miejska zapowiada wzmożenie bieżących kontroli. Sprawdzą, czy właściciele dorożek wywiązują się z obowiązków, jakie nakłada na nich umowa podpisana z urzędem miasta, w szczególności z zapisów dotyczących bezpieczeństwa - zapowiedzieli urzędnicy krakowskiego magistratu. Zgodnie z umową zawieraną przez miasto z dorożkarzami w przypadku gdy temperatura powietrza przekracza 28 stopni Celsjusza w cieniu, dorożki nie mogą wyjeżdżać i stacjonować na Rynku Głównym, Małym Rynku i placu Szczepańskim w godz. od 12. do 15. Dorożkarze są zobowiązani także m.in. do zapewnienia opieki weterynaryjnej i systematycznej kontroli koni u lekarza weterynarii, zaprzęgania wyłącznie zdrowych, dobrze odżywionych koni, które nie mają widocznych obrażeń lub odstępstw od fizjologicznego stanu zdrowia, zapewnienia koniom należytej ochrony przed nadmiernym obciążeniem i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (upał, mróz). W czasie upałów obowiązujące są wskazania termometru zainstalowanego w Sukiennicach. W przypadku gdy temperatura powietrza przekroczy 30 stopni C, powożący mają obowiązek chronienia koni przed słońcem i skutkami upału. - Wzorem lat ubiegłych Wydział Spraw Administracyjnych UMK zwróci się do ZIKiT-u z prośbą o wyznaczenie na czas upałów zacienionych miejsc, gdzie dorożki mogą stacjonować w godzinach zakazu postoju na Rynku, a także w razie wysokich temperatur o innych porach dnia - zapowiada Filip Szatanik z UMK.