Legislacja

Ku przestrodze

7 września 2012

3048df6e79fc42c5e020fe25283fac9fa5185254

(Fot.: PD@N 442-81)

W Łodzi kandydaci na kierowców poszukują szkoły jazdy, w której za okazyjne 700 zł chcieli odbyć szkolenie na prawo jazdy. Zamiast 1,3-1,5 zł zapłacili te 700 zł, był to zakup w ramach zakupu grupowego. Zaliczyli teorię, odbyli kilka jazd i niestety to wszystko. W szkole telefony milczą, siedziba ośrodka szkolenia jest zamknięta. Jednocześnie kursy są wciąż reklamowane, i to jak: - "Zostań mistrzem kierownicy!" - zachęcają. Niestety biuro przy ulicy Piotrkowskiej nieczynne. Właścicielka nie odpisuje też na e-maile z prośbą o wyjaśnienia czy kontakt. Młodzi kandydaci na kierowców czują się oszukani, zwołują się i przygotowują doniesienie do prokuratury. Spotkali się w grupie 50 kursantów i zbierają podpisy. Niestety – jak wyjaśnia Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi – ci, którzy kurs zaczęli, ale nie dokończyli, będą musieli zacząć od początku, także raz jeszcze zapłacić. Dyrektor na łamach “Dziennika Łódzkiego” ostrzega: “podobne sytuacje będą teraz zdarzać się częściej. - Coraz więcej szkół sprzedaje oferty na portalach zakupów grupowych, aby mieć pieniądze na spłatę długów - mówi Kucharski. - Jednak 700 zł za szkolenie to cena poniżej kosztów. Przed wyborem autoszkoły najlepiej zasięgnąć opinii znajomych. To najlepsza rekomendacja. Jeśli cena kursu jest wyjątkowo niska, powinno nam się zaświecić czerwone światło”.