Wyrok, który zapadł przed lubelskim Sądem Grodzkim. Dotyczył kierowcy MPK, który po godzinach pracy jechał prywatnym samochodem, mając we krwi prawie 2,5 prom. alkoholu. Skazany został na karę więzienia w zawieszeniu, odebrano mu uprawnienia do prowadzenia aut osobowych, ale pozostawiono prawo jazdy kategorii D, które zezwala na przewożenie pasażerów. Prokurator nie zaskarżył decyzji sądu i wyrok się uprawomocnił. Według oceny Prokuratury Apelacyjnej prokurator rejonowy powinien wnieść apelację od wyroku sądu pierwszej instancji - powiedział wczoraj "Gazecie" Cezary Maj, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej.