Wąwozy w rejonie Kazimierza Dolnego są rozjeżdżane przez motocykle wyczynowe i quady – czterokołowce, dla których jazda po grząskim terenie to pestka. Wielbiciele sportów motorowych upodobali sobie lessowe jary i zamienili je w tory rajdowe.– Trzeba skończyć z tego rodzaju wandalizmem – mówią w Zarządzie Lubelskich Parków Krajobrazowych. Wiosną wprowadzone zostaną przepisy zabraniające wjazdu motorów do kazimierskich wąwozów. – Trzeba stworzyć lokalne przepisy, aby zabronić wjazdu motorów, ponieważ wąwozy to drogi gminne i może nimi jeździć każdy. Problem w tym, że właściciele motorów często zbaczają z trasy. Dla nich to niezła zabawa, ale degradacja podłoża nie podoba się przyrodnikom. Zainicjowaliśmy przygotowanie uchwały gminnej zabraniającej wjazdu motorów i czterokołowców do wąwozów – mówi Adam Madejski, dyrektor zarządu Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych z Kazimierza. Wiosną w kazimierskich wąwozach pojawią się stosowne znaki drogowe. Wtedy policja będzie mogła egzekwować łamanie przepisów.– Wyznaczymy drogi i wąwozy w rejonie Kazimierza, do których wjazd będzie kategorycznie zabroniony – mówią policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Okolice Kazimierza upodobali sobie motocrossowcy z całej Polski. W sprawie degradowania wąwozów przez czterokołowce napisaliśmy do Ministerstwa Ochrony Środowiska. Okazuje się, że jest to ogólnopolski problem występujący w innych parkach narodowych – mówi Madejski. W parkach krajobrazowych jest zakaz urządzania rajdów motorowych i samochodowych, jednak zarząd parków krajobrazowych z Kazimierza od czasu do czasu wydaje zezwolenia na motorowe imprezy i wyznacza trasy. – Wiodą przez takie miejsca, że przyroda nie cierpi – zastrzega Madejski.