
(505-19)
“Gazeta Prawna” zwraca uwagę na lukę prawną w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Otóż art. 135 ustawy nakazuje policjantowi zatrzymanie prawa jazdy w przypadku stwierdzenia, że kierujący przekroczył liczbę 24 punktów powszechnie nazywanych punktami karnymi. Dalsza procedura jest następująca: zatrzymany dokument trafia do starosty, który z kolei kieruje taką osobę na egzamin sprawdzający. I tu pojawia się luka w przepisach. Starosta ma co prawda kompetencję do skierowania na egzamin, a nawet do cofnięcia uprawnień, gdy kierowca go nie zda. Nie ma jednak podstawy prawnej do zatrzymania prawa jazdy. To oznacza, że odebrany wcześniej przez policję dokument musi zwrócić kierowcy - wskazuje dziennik.