Można orzec zakaz prowadzenia rowerów wobec pijanego rowerzysty nawet wtedy, gdy nie ma on prawa jazdy - potwierdził Sąd Najwyższy. Na rozprawie w SN wyłonił się problem prawny. "Czy - skoro do prowadzenia roweru przez osobę dorosłą nie potrzeba żadnego szczególnego uprawnienia - w ogóle można zakazywać prowadzenia takiego pojazdu jak rower?" - zapytała prokurator Małgorzata Wilkosz-Śliwa. Sąd Najwyższy uznał, że przepis nie budzi wątpliwości. "Rower jest pojazdem, jak już wielokrotnie uznały sądy. Nie znaleźliśmy podstaw, by burzyć utrwalone orzecznictwo" - powiedział w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Józef Szewczyk.