
(Fot.: PD@N 433-79)
“Dziennik Gazeta Prawna” analizuje na swoich łamach procedury związane z wystawianiem mandatów za wykroczenia drogowe udokumentowane przez fotoradary. Stan na dzień dzisiejszy nie jest najlepszy: procedury wydłużone, mandat przychodzi po długim okresie, a bywa, iż w ogóle nie otrzymujemy go. Zmiany mają zostać wprowadzone wraz z zapowiadanym ustawianiem w sierpniu br. kolejnych fotoradarów, tym razem w liczbie 300 nowych. Mała dygresja montaż początkowo był planowany na lipiec, jednak wobec odwołań w procedurze przetargowej rozpocznie się właśnie w sierpniu. Uszczelnienie systemu mandatowego ma wynikać przede wszystkim z wprowadzeniem (przełom 2012/2013) nowego systemu informatycznego obsługującego fotoradary. System będzie działał automatycznie. Fotki będą lepszej jakościowo, a więc będą czytelniejsze. - Liczba poprawnie odczytanych zdjęć znacznie się zwiększy, co przełoży się na skrócenie procedury - zapewnia Alvin Gajadhur z GITD, która nadzór nad fotoradarami przejęła w lipcu 2011 r.. Dodaje, że trwa przetarg na wybór firmy, która zbuduje system. Nadto – jak donosi dziennik - Generalna Inspekcja i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pracują nad projektem, który zmieni sposób egzekwowania mandatów. Chodzi o to, by przejść z trybu wykroczeniowego na administracyjny, tak jak w Austrii, Francji czy Holandii. – Przy trybie administracyjnym osoba ma prawo uiszczenia kary od razu po otrzymaniu wezwania.