Legislacja

Mandat za… odśnieżanie pojazdu?

16 stycznia 2013

 

4e56fb036a7d9cdabf4f2ac47c1b668a283475727f41af0abb12043f9de29878befc5d43516e45e3

(Fot.: PD@N 453-33 i 34jm)

I mamy dylemat interpretacyjny? Otóż śnieg zasypuje nasz pojazd. Przed wyruszeniem w podróż oczywiście zabieramy się do odśnieżania. Pod śniegiem warstewka lodu, więc najpierw włączymy silnik. I tu media ostrzegają - zapłacisz mandat. W “Gazetcie pl Białystok” - Kamil Sorko z zespołu prasowego policji nie ma wątpliwości: grozi za to mandat karny w wysokości 100 zł bez punktów karnych. Mówi o tym artykuł 60 ustęp 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - wyjaśnia. Czytamy tam m.in., że "zabrania się kierującemu oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu; używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem; pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym - nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze". Inni dodają, iż za takie emitowanie spalin możemy dostać mandat nawet w wysokości 300 zł. Podobnie komentuje na łamach “Dziennika Gazeta Prawna” Dariusz Podleś (fot.) z wydziału ruchu drogowego Komendy Głównej Policji: Kierującego obowiązują dwa zakazy. Pierwszy dotyczy pozostawienia pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym, za co grozi grzywna w wysokości 100 zł. Drugim przypadkiem, w którym ustawa zabrania pracy silnika, jest ten, gdy używanie pojazdu na obszarze zabudowanym wiąże się z nadmierną emisją spalin lub nadmiernym hałasem. Wtedy kara grzywny wynosi do 300 zł, przy czym mandat wystawia się tylko za jedno wykroczenie - tłumaczy Ale już Jacek Pietraszewski z białostockiej straży miejskiej twierdzi, że w ich przepisach takiego zakazu nie ma. Strażnik więc nie może się przyczepić za podobny występek! - Kiedyś mieliśmy sprecyzowane, że na drogach wewnętrznych można było pozostawiać włączony samochód do trzech minut. Dziś takiego zapisu już nie ma. To, co nie jest zabronione, jest więc dozwolone - powiedział "Gazecie" rzecznik Pietraszewski. Czy to rzeczywiście dylemat? Pozostawimy pojazd ze śniegiem na dachu, szybach, światłach, czy tablicach rejestracyjnych (art. 66 ust. 1 i 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym) - mandat 500 zł, odśnieżamy pojazd “na chodzie” - możemy zapłacić mandat od 100 do 300 złotych (art. 60 ust. 2 ustawy)? W przywołanym powyżej artykule. Dariusz Podleś uspakaja: “Najpierw trzeba przeanalizować art.1 kodeksu wykroczeń, który mówi, że wykroczenie jest wtedy, kiedy czyn jest społecznie szkodliwy, bezprawny i zawiniony. Każdą taką sytuację funkcjonariusze rozpatrują indywidualnie. Nie zawsze bowiem można usunąć z szyby oblodzenie bez włączenia silnika - mówi. Poza tym, zdaniem KGP, nie należy też karać kierowcy, który odśnieżając auto, nie oddala się od niego. Nawet w sytuacji, w której nagrzewa samochód, choć nie ma takiej potrzeby (bo auto nie jest oblodzone), policja może odstąpić od nałożenia mandatu. - Może się okazać, że np. kierowca rozgrzewa auto, bo ma małe dziecko. Naszą intencją nie jest od razu karanie, lecz raczej upomnienie, że przepisy tego zabraniają - tłumaczy Dariusz Podleś.