



(Fot.: PD@N 431-15-18jm)
Jak widzimy na fotkach z ulic Warszawy wielu kibiców udekorowało swoje pojazdy. Mówią jesteśmy patriotami. Jednak czy wiedzą, że narażają się w ten sposób na zapłacenie mandatu? Zanim zaczniemy dekorować nasz samochód zastanówmy się czy jest to zgodne z Kodeksem Drogowym - ostrzega nadkomisarz Sebastian Gleń z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Dekorujmy samochody z umiarem i zachowajmy rozsądek. A więc nie zakrywajmy świateł sygnalizacyjnych, które często zamontowane są w lusterkach, nie wieszajmy maskotek olbrzymów ograniczających widoczność, nie naklejajmy na szyby naklejek nadmiernie dużych lub odblaskowych, które oślepiają innych użytkowników dróg. I flagi - mamy ich na samochodach wiele - mocowane do szyb, czy anten samochodowych. Nie wytrzymują. - jak zapewniają producenci - jazdy z prędkością do 120 km/godz. I co się z nimi dzieje - spadają na pobocze, mogą się urwać i spaść na jadący obok pojazd i w efekcie doprowadzi to do wypadku. Flaga może też uderzyć pieszego. W przeciwnym razie narazimy siebie i innych na niebezpieczeństwo. I oto przykładowe wysokości mandatów:
- zakrywanie świateł sygnalizacyjnych - mandat 200 zł i 3 punkty;
- zasłanianie tablic rejestracyjnych - 100 zł mandatu i 3 punkty,
- ograniczona widoczność (dostateczna ma pole widzenia 180 stopni) - 200-500 zł i bez punktów karnych,
- dopuszczalne są folie, które przepuszczają 70% światła, np. mandat 200-500 zł,
- naklejki odblaskowe - 200-500 zł,
- mandat za zaśmiecanie - 50-200 zł;
- mandat za doprowadzenie do wypadku - 200-500 zł i 6 punktów;
- całkowite oklejenie pojazdu (bez szyb i reflektorów) - w wydziale komunikacji należy zgłosić zmianę koloru w terminie 30 dni, jeżeli termin zostanie przekroczony - 20-500 złotych mandatu, a nawet zatrzymanie dowodu rejestracyjnego;
- za spowodowanie wypadku i np. potrącenie pieszego - nawet kara więzienia.
Tak, zdecydowanie doradzamy umiar i upewnijmy się, czy podejmowane działania będą dozwolone i bezpieczne.