(Foto: PD@N 394-24jm) ^- W Polsce od 16 lat mandaty karne nie były podwyższane i ich dolegliwość, szczególnie dla osób dobrze sytuowanych, nie jest duża. Bardziej się boją punktów karnych - uzasadnia podsekretarz stanu MSWiA Adam Rapacki.
Ministerstwo Spaw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad zaostrzeniem kar dla piratów drogowych. Minister Rapacki, wiceminister MSWiA powiedział: dane z pierwszej połowy 2011 r. pokazują, że w wypadkach na drogach zginęło więcej osób niż w latach ubiegłych. Musimy szybko reagować i proponować rozwiązania, które poprawią bezpieczeństwo. Jak sprecyzował, chodzi m.in. o zmiany legislacyjne. Przyznał, że resort analizuje rozwiązania, które wprowadzały inne kraje w tym zakresie, i które spowodowały dużą poprawę bezpieczeństwa na drogach. - Analizy te wskazują jednoznacznie, że jednym z najlepszych i szybkich sposobów jest twarda egzekucja prawa - mówi Rapacki. W sprawie podwyżki kwot mandatów, dodał: - W jakiejś perspektywie czasu trzeba będzie rozważyć taką ewentualność. Gdy nowe prawo wejdzie w życie, Polska, w której teraz obowiązują jedne z najniższych mandatów za przekroczenie dozwolonej prędkości, zbliży się do krajów europejskich, które dla piratów drogowych są bezlitosne. We Francji i Włoszech kierowcy lubiący ponadprzepisową prędkość płacą 1,5 tys. euro, w Niemczech 130 euro. Co proponuje polski resort? Np. mandat za przekroczenie prędkości ma wynieść nawet 1000 zł. Każda stawka w taryfikatorze będzie pomnożona przez dwa, a za przekroczenie prędkości o pięćdziesiąt kilometrów. Przypomnijmy – dzisiaj najwyższa stawka mandatu to 500 zl.