“Nie możemy kontrolować fałszerzy gazu LPG, oleju opałowego, paliw okrętowych, biopaliw czy po prostu wyrywkowo stacji paliw. Minister gospodarki nie przygotował rozporządzeń, które dawałyby nam prawo do takich kontroli” - alarmuje prezes UOKiK. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może dziś ścigać tylko sprzedawców "chrzczonej" benzyny i oleju napędowego. Kontrolerzy reagują na wszystkie zgłoszone przypadki. Wyniki kontroli za ubiegły rok są znakomite, bo na blisko 1,6 tys. przebadanych stacji i 3,3 tys. pobranych próbek ledwie 2,4 proc. nie spełniało wymogów jakościowych - wyjaśniał Cezary Banasiński, prezes UOKiK. Nasi kontrolerzy wielokrotnie sprawdzali tych sprzedawców, których wcześniej przyłapali na podróbkach. Nękali ich do tego stopnia, że odechciało im się oszustw.