Legislacja

Nadal różne opłaty za egzamin

11 lutego 2013

08d0d1d8a1eaba4029f7027739ef811d33eaa1ab

(Fot.: PD@N 456-17jm)

Jak doświadczyło wielu kandydatów na kierowców za egzamin na prawo jazdy można – mimo określonego w drodze rozporządzenia cennika – otóż mimo to można zapłacić stawkę w różnej wysokości. Chodzi tu o 28 zł, o taką właśnie kwotę zwiększona została opłata za egzamin praktyczny kat. B (dotychczasowa cena 112 wzrosła do 140 zł) i 8 złotych do egzaminu teoretycznego. - Nie pobieramy dodatkowych opłat, bo naszym zdaniem nie ma do tego podstaw - tłumaczy Maciej Wawrzkiewicz, dyrektor WORD w Częstochowie. I wyjaśnia dalej: w poprzednim cenniku były przepisy dotyczące okresu przejściowego, czyli dla osób, które zapłaciły starą cenę, ale egzamin zdawały już w czasie, gdy obowiązywała nowa. Było jasno zapisane, że nie trzeba dopłacać. W nowym rozporządzeniu nie ma takich zapisów, ale uznajemy, że to jest właściwie tylko nowelizacja starego rozporządzenia, więc w tym zakresie obowiązują stare przepisy. A zatem dopłacać nie trzeba. W województwie mazowieckim przez pierwsze dni obowiązywania nowych cen kursanci musieli dopłacać do egzaminu praktycznego. Teraz na stronie internetowej WORD Warszawa można przeczytać ogłoszenie: "Informujemy, że osoby, które dokonały zapisu na egzamin przed 19 stycznia br., a którym termin egzaminu został wyznaczony po 19 stycznia br., nie są zobowiązane do wnoszenia opłaty uzupełniającej do nowej ceny egzaminu. Osoby, które wniosły już opłatę uzupełniającą, otrzymają jej zwrot". WORD-y podlegają samorządom wojewódzkim. Joanna Czechowicz-Bieniek z mazowieckiego urzędu marszałkowskiego tłumaczy, skąd taka zmiana w podległych mu ośrodkach: przeanalizowali wnikliwie przepisy i wyszło im, że nie ma podstaw, by żądać dopłat. Byłoby to złamanie zapisanej w Konstytucji zasady ochrony praw słusznie nabytych. Inaczej jest we Wrocławiu – tu trzeba te 28 zł dopłacić. Jeden z Czytelników tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS napisał: W niektórych WORD-ach (przepraszam w większości WORD-ów) trzeba dopłacić 28 zł pomimo, że egzamin ustalało się w dniach przed 19.01.2013 r. Jeżeli nie dokona się wpłaty Panie w okienku nie chcą ustalić daty następnego egzaminu, co moim zdaniem jest praktyką niezgodną z prawem. Oszacujmy: w ciągu 1 miesiąca w każdym WORD-zie przeprowadza się około 1000 zapisów na egzaminy, WORD-ów jest 49. Przyjmijmy, że okres oczekiwania na egzamin praktyczny to około 1 miesiąc. Przyjmijmy zaniżona liczbę osób w każdym WORD-zie które muszą dopłacić 28 zł - tj. 500 osób. SZACUNKOWY WYNIK: 500 (osób) X 49 (WORD-ów) = 24 000 osób w skali kraju , które muszą dopłacić za egzamin (...). RAZEM KWOTA: 24 000 (osób) X 28 (zł) = 686 000 zł - BEZPRAWNIE WYCIĄGNIĘTE Z KIESZENI OD LUDZI!!! PYTANIE BRZMI - Czy ktoś za to odpowie???” - Nie jest to dla nas przyjemna sytuacja - zapewnia Łucjan Górski z wrocławskiego WORD. Ale wyjścia nie ma, skoro w rozporządzeniu nie znalazło się nic na temat okresu przejściowego. Że w Częstochowie interpretują to inaczej niż my? Ale to nie jest oficjalna wykładnia przepisów. Niech się minister wypowie, jak mamy postępować. Jak donosi “Gazeta Pomorska” problem wyjaśnił rzecznik Ministerstwa Transportu. - Pozostawiliśmy tę sprawę w gestii dyrektorów ośrodków - przyznał Mikołaj Karpiński. - To oni lub marszałkowie województw powinni zdecydować o tym, czy dopłatę pobierać czy też nie. Dyrektorzy twierdzą jednak, że chcą to mieć na piśmie. Zatem wystąpili do resortu transportu o wykładnię przepisów. Do tej pory odpowiedzi nie dostali. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż trwają prace nad nowelą rozporządzenia ministra. Ośrodki egzaminowania mówią, iż jeżeli będą zobowiązani do zwrotu nadpłaconych kwot – zrobią to. Twierdzą, iż łatwiej oddać, niż domagać się dopłaty już po zdanym egzaminie. Nadto nikt nie zarzuci im niegospodarności.