(Fot.: PD@N 401-7)
Na placu manewrowym Wojewódzkiego Ruchu Drogowego w Piotrkowie Trybunalskim, 58-letni kursant pobił egzaminatora, który oblał go na egzaminie - donosi “Dziennik Łódzki”. - Egzaminator ze względu na popełniane błędy przerwał jazdę kandydatowi na kierowcę, informując go o negatywnym wyniku egzaminu. Kursant najpierw popchnął egzaminatora a następnie kilka razy uderzył pięścią pokrzywdzonego - mówi Ewa Drożdż, z Komendy Policji w Piotrkowie. Agresywny niedoszły kierowca odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i kierowanie pod jego adresem gróźb karalnych. Za popełnione przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawą zajęła się prokuratura.
KODEKS KARNY - Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza
Art. 222. § 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
O wypowiedź poprosiliśmy dyrektora WORD w Piotrkowie Trybunalskim, Bogusława Kulawiaka:

(Fot.: PD@N 382-42)
W dniu 7 października 2011 r. w naszym WORD miał miejsce bezpośredni, fizyczny atak osoby egzaminowanej na egzaminatora ze skutkami obrażeń wyłączającymi egzaminatora z pracy na czas obecnie mi niewiadomy.
Z taką bezpośrednią czynną agresją w ostatnich ok. 5 lat spotkaliśmy się w naszym WORD po raz pierwszy. Natomiast znacznie częściej spotyka egzaminatorów, dyrekcję agresja słowna osób egzaminowanych a także osób towarzyszących, jak rodziców, wujków itp.
Niektóre, te bardziej agresywne zgłaszamy odpowiednim organom, ale prawdopodobnie z tzw. “niskiej szkodliwości czynu” nie mają te zgłoszenia dalszych konsekwencji. Jest to dla nas deprymujące. Odnoszę wrażenie, że dominująca jest opinia, iż WORD, egzaminator to ten zły, złośliwy, którego głównym celem jest wystawienie negatywnej oceny na egzaminie.
O tym agresywnym nastawieniu części społeczeństwa świadczą również niewybredne komentarze na forum dyskusyjnym e-piotrkow.pl po naszym przykrym zdarzeniu.
Pewien poziom zagrożenia agresja jest wpisany w zawód egzaminatora, czego egzaminatorzy i ja jesteśmy świadomi. Dlatego nasi egzaminatorzy w czasie corocznego szkolenia mają spotkania z psychologami, każdy z nich wyposażony jest w służbowy telefon komórkowy, w osobowych samochodach egzaminacyjnych jest stała rejestracja dźwięku w kabinie pojazdu. Natomiast nie wchodzi w rachubę uczestniczenie w każdym egzaminie ochraniarza czy innej osoby towarzyszącej lub monitorowanie obrazem i dźwiękiem wszystkiego wokół każdego pojazdu egzaminacyjnego, gdyż monitorowanie osób postronnych np. na chodnikach byłoby w kolizji z ochroną danych osobowych.
W pewnej części to media kształtują negatywne nastawienie do egzaminatorów a powinny przypominać i uświadamiać wagę umiejętności sprawdzanych podczas egzaminu dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Niedostatecznie przygotowany lub nieposiadający predyspozycji kursant to przyszłe zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, może nas, może naszych bliskich, a agresywny kandydat to prawdopodobnie agresywny kierowca, który również nie będzie respektował praw innych uczestników ruchu drogowego.
Bogusław Kulawiak - dyr. WORD w Piotrkowie Trybunalskim