Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę w sprawie rejestracji samochodu, w którym kierownica znajduje się po prawej stronie, wyprodukowanym z myślą o ruchu lewostronnym. Problemem odmów rejestracji w Polsce takich pojazdów w ubiegłym roku zajmowała się już Komisja Europejska, która domaga się zmiany przepisów dotyczących tej kwestii. Sprawa rozpoczęła się, gdy Grzegorz D., auta z kierownicą po stronie prawej, odwołał się od decyzji starosty odmawiającej rejestracji jego auta. Decyzję starosty utrzymały jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach oraz tamtejszy Wojewódzki Sąd Administracyjny. Właściciel pojazdu odwołał się do NSA. Zdaniem skarżącego odmowa rejestracji jest złamaniem przepisów Unii Europejskiej. Kielecki WSA w kwietniu ub. roku orzekł jednak, iż prawo europejskie nie może stanowić podstawy do domagania się rejestracji tego typu pojazdu. Ponadto kielecki sąd zgodził się z argumentacją organów wydających odmowę, według której "umieszczenie kierownicy po prawej stronie zdecydowanie wpływa na pogorszenie bezpieczeństwa użytkowników drogi". Sprawa, rozpatrywana była również przez Komisję Europejską. KE upomniała Polskę za odmowę rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie, twierdząc, że jest to łamanie unijnego prawodawstwa, i żądając zmiany przepisów. KE jest zdania, że Polska łamie unijną dyrektywę o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 r., dyrektywę ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 r. a nade wszystko art. 28 unijnego traktatu gwarantujący swobodę przepływu towarów na wspólnym unijnym rynku. Pełnomocnik Grzegorza D., mec. Przemysław Majewski dowodził przed NSA, iż polskie orzecznictwo w tym zakresie jest niejednoznaczne i powoduje niepewność. Na poparcie swego argumentu wskazywał decyzję starosty kwidzyńskiego z października 2004 r., który zarejestrował inny pojazd z kierownicą po stronie prawej.