Dwóch mężczyzn (kierowca i pasażer), którzy zostawili w rozbitym samochodzie umierającego, nieprzytomnego kolegę i zbiegli z miejsca wypadku, zatrzymała policja. Pojazd zauważył patrol policji. Uciekinierzy - 34-letni kierowca miał 2 promile alkoholu w organizmie, jego 38-letni kompan - ponad 2,5 promila. Po wytrzeźwieniu, w czasie przesłuchania żaden z nich nie przyznawał się do spowodowania wypadku. Winą za całe zdarzenie obarczali siebie nawzajem. Na podstawie zeznań świadków oraz zabezpieczonych na miejscu wypadku śladów, 34-letniemu mieszkańcowi Szczecina przedstawiono zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Drugi zatrzymany - 38-latek - odpowie za to, że nie pomógł rannemu po wypadku. Ranny w wypadku mężczyzna w szpitalu walczy o życie. Zatrzymani trafili na dwa miesiące do aresztu.