Nowe rozwiązania dotyczące sądów 24-godzinnych chce wprowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Zespół ekspertów kończy swoje prace. – Do końca miesiąca będą gotowe założenia projektu zmian w kodeksie karnym, potem rozpoczną się prace legislacyjne – powiedział gazecie prof. Andrzej Zoll, szef zespołu przygotowującego zmiany dotyczące sądów 24-godzinnych. Za tydzień eksperci dokonają ostatecznych uzgodnień. Dziś wiadomo, że los co najmniej dwóch rozwiązań, które budziły największe kontrowersje, jest przesądzony. Chodzi o dowożenie sprawcy przez policję do prokuratury, sądu, a często wcześniej do izby wytrzeźwień oraz fundowanie adwokata każdemu, kto staje przed sądem w tym trybie. – Zrezygnujemy z tego – mówi nam prof. Zoll. Do tej pory w całym kraju w szybkim trybie rozpoznano około 30 tys. spraw. Ponad 86 procent spraw dotyczyło pijanych kierowców i rowerzystów. – Tryb 24-godzinny spowodował ogromne koszty, a jego efektem są głównie pijani kierowcy. Wszystko zmierza w kierunku jego zniesienia – mówi prof. Zbigniew Hołda, inny ekspert zespołu. Co eksperci proponują w zamian, by drobni przestępcy złapani na gorącym uczynku mogli być szybko osądzeni? Jak twierdzą, dyskusja nad tym jeszcze trwa – przed zamknięciem prac nie chcą ujawniać zamiennych rozwiązań.