Legislacja

Obowiązkowe warsztaty doskonalenia zawodowego - opinie (7)

5 maja 2010

 

Art. 35. (...) 4. Kurs uzupełniający dla instruktorów obejmuje:

1)zajęcia teoretyczne i praktyczne uzupełniające wiedzę i umiejętności, o których mowa w ust. 3 pkt 1 i 2, w zakresie właściwym dla uprawnień instruktora w danej kategorii prawa jazdy;

2)kontrolne sprawdzenie poziomu osiągniętej wiedzy i umiejętności przeprowadzane w formie egzaminu.

5. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, wydaje kandydatowi na instruktora lub instruktorowi zaświadczenie o ukończeniu odpowiedniego kursu, jeżeli osoba ta:

1)uczestniczyła we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach;

2)uzyskała pozytywny wynik egzaminu, o którym mowa odpowiednio w ust. 3 pkt 3 lub ust. 4 pkt 2.

6. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, organizuje 3-dniowe warsztaty doskonalenia zawodowego, według programu określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 32 ust. 3 pkt 2 lit. c i wydaje zaświadczenie potwierdzające uczestnictwo w tych warsztatach.

7. Przepisy ust. 1 - 6 stosuje się odpowiednio do kandydatów na wykładowców i wykładowców, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do obowiązku ukończenia szkolenia praktycznego.

Projekt ustawy o kierujących pojazdami (wersja 26.1.2010)

Wielokrotnie informowaliśmy o zapisie w projekcie ustawy o kierujących pojazdami dotyczącym obowiązkowych szkoleń instruktorów nauki jazdy i oto kolejna Państwa opinia w interesującej dyskusji na temat potrzeby szkoleń instruktorów. W poprzednim numerze obszernie wypowiedział się pracownik word. Poniżej kolejne opinie. Czekamy na dalsze: news@prawodrogowe.pl

MAT GABI: pomysł jest dobry tylko należy zadać pytanie dla kogo ustawia się to szkolenie, bo myślę że będzie tak jak z egzaminatorami, że egzaminują ludzie którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu pojazdu ciężarowego czy autobusu. Tak samo będzie z instruktorami będą szkolić ich ludzie, którzy nie przeszkolili ani jednej osoby ale będą doskonale wiedzieć jak to robić.

KRZYSZTOF B.: Zdawalność kursantów w danym ośrodku wcale nie musi być wyznacznikiem, tego czy ośrodek szkoli lepiej czy gorzej. Jak ogólnie wiadomo człowiek człowiekowi nie jest równy i jednemu wystarczy 30 godzin szkolenia aby za pierwszym razem zdać egzamin drugiemu potrzeba 50 godzin a jeszcze innemu nie pomoże 70. Uważam, ze zdawalność możemy rozpatrywać tylko w kategoriach pewnej satysfakcji a nie rozliczania ośrodków szkolenia. Strach pomyśleć gdyby jakiś instruktor z danego ośrodka szkolenia podpadł jakiemuś panu egzaminatorowi, nie mówiąc już o tym, że tworzy się podłoże korupcjogenne, zamiast je likwidować. W swojej karierze przekonałem się, ze osoby świetnie jeżdżące nie mogły zdać za pierwszym razem, ponieważ stres wziął górę. W psychice człowieka należałoby szukać przede wszystkim negatywnych czynników, które nie pozwalają nam na normalne funkcjonowanie w czasie egzaminu, w zachowaniach i podejściu egzaminatorów do kursanta. Ktoś pisze na forum, że instruktorzy uczą, żeby na łuku skręcić przy którymś słupku kierownicą- ja nigdy tak nie uczyłem, zawsze starałem się, aby kursant widział gdzie jedzie i rozumiał to, co robi a pomimo tego, chociaż na moich lekcjach przez 30 godzin robił łuk bezbłędnie, niestety na egzaminie niezdar, bo wyjechał za linię. Wina instruktora? Takich osób jest całkiem sporo. Jeśli zaś chodzi o obowiązkowe szkolenia instruktorów, to uważam, że są potrzebne, natomiast nie raz do roku a raz na dwa lata, instruktor tak jak nauczyciel jest obowiązany do samokształcenia i nie wyobrażam sobie inaczej tej pracy. Jeśli zaś chodzi o rozliczanie przez dwa lata ośrodków szkolenia za błędy kursanta, to nie wyobrażam sobie jak można coś takiego wymyślać. Miałem kursanta jeżdżącego b. dobrze, egzamin zdany za pierwszym razem. Zaraz po kursie dachowanie - dlaczego? Chciał popisać się przed kolegami jak zawraca na ręcznym- wina instruktora? Pozdrawiam

WOJCIECH SZ.: Szanowni Koledzy! Wracamy do problemu poziomu nauczania w OSK. Zgadzamy się chyba wszyscy, że jest fatalnie, ale mamy wiele zdań na temat rozwiązania tego problemu. Jestem od zawsze zdania, że bez rozwiązania problemu, jakim jest przygotowanie instruktora do wykonywania zawodu dalsze doszkalanie jest trochę bez sensu, bo czego się Jaś nie nauczył, w szkole to później już nie nadrobi. Uważam, że samokształcenie - oczywiście pod kontrolą np. kierownika lub właściciela OSK jest Naszym dobrze pojmowanym obowiązkiem. Organizowanie spotkań w szerokim gronie np. Misja Instruktora Nauki Jazdy przy współpracy MI, WORD, PFSSK, ITS, jest jednym z elementów podnoszących wiedzę i poziom Naszych kadr. Z wyrazami szacunku. Wojciech Szemetyłło