Legislacja

Opinie w tle z fotoradarem w śmietniku

21 października 2009

c457b2e2c7696ef285dd30592215de6b811c2858

(Fot.: PD@N 318-33)

Żadne przepisy prawne nie regulują sprawy kamuflażu przez policję fotoradarów. Tak stwierdziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdy okazało się, że lubelska policja ukrywa fotoradary w śmietnikach. O opinię ministerstwa zwrócił się "Dziennik Wschodni", który opisał "kamuflażowe" działania policji w Lublinie. W opinii kierowców policja wykonała klasyczny "skok na kasę". - Przepraszam bardzo, ale jak zamaskowany fotoradar wymusza wolniejszą jazdę? Dopiero po otrzymaniu mandatu kierowca zwolni, czyli nie ma tu żadnej prewencji. Była by, gdyby ustawiono oznakowanie "fotoradar", a nie ładowanie aparatu od razu do skrzynki. Ale wiadomo o co chodzi. - Widać wyraźnie, że cała heca fotoradarowa, to tylko maszynka do zbierania pieniędzy. Mam nadzieję, że koledzy z samochodów ciężarowych usuną swoimi pojazdami tego typu "przeszkody" – piszą czytelnicy PRAWA DROGOWEGO @ NEWS. Wątpliwości ma też biuro ruchu drogowego KGP. - Policjanci narażają drogi sprzęt na zniszczenie, bo ktoś przypadkowo może wjechać w śmietnik stojący przy drodze - zauważał w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. Choć Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA podkreśliła, że ministerstwo nie rekomenduje policjantom takiej "taktyki" stosowania fotoradarów to lubelska policja upiera się, że pomysł jest dobry. - To nie jest działanie standardowe i ma głównie na celu zbadanie zjawiska naruszania przepisów ruchu drogowego. Nie chodzi o ukaranie jak największej liczby kierowców - mówi dla "Dziennika Wschodniego" Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sprawą zainteresowali się jednak posłowie z Lubelszczyzny. Stanisław Żmijan (PO) zapowiada, że poruszy sprawę fotoradaru w śmietniku na najbliższym posiedzeniu sejmu dotyczącym bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Słowa kluczowe fotoradary mandaty