Legislacja

Oskarżona o spowodowanie śmierci 14-osób. Zachowała prawo jazdy

4 maja 2012

3627c7d724ca3aab77183416cb171282cc4c3881(Fot.: PD@N 359-12)

Przed sądem w Poczdamie stanęła Niemka oskarżona o spowodowanie wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. Wypadek miał miejsce w 2012 roku. Postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 14 osób. Oskarżona zeznała, że nie pamięta tragicznego zdarzenia i do dziś cierpi na zaburzenia psychiczne. Przyczyną wypadku była prędkość, w ocenie prokuratury oskarżona prowadząc samochód osobowy za szybko jechała na końcowym odcinku wjazdu na autostradę A10. Prędkości nie dostosowała do warunków atmosferycznych, nie wzięła pod uwagę deszczu i złych warunków panujących na jezdni. Pojazd tyłem zarzuciło na bok, samochód wpadł w poślizg i zjechał na prawy pas ruchu. Gdy kierowca polskiego autobusu na próżno próbował uniknąć kolizji z samochodem, autokar uderzył w filar wiaduktu. Zginęło 14 osób, 28 pasażerów zostało rannych. Beatrice D. złożyła krótkie oświadczenia, zawierające informacje na temat swojej pracy zawodowej oraz umiejętności prowadzenia samochodu. Przyznała, że nie pamięta chwili wypadku. O wypadku dowiedziała się po kilku godzinach: "Pomyślałam wtedy: Czy to ja spowodowałam ten wypadek? Nie mogłam tego pojąć" - mówiła. Łamiącym się głosem opowiadała też o zaburzeniach psychicznych, myślach samobójczych i atakach paniki, na które cierpiała po wypadku oraz o rekonwalescencji. W chwili wypadku oskarżona nie była pijana, do dzisiaj zachowała prawo jazdy i prowadzi pojazd, choć w ograniczonym zakresie. "Oskarżona jest sprawczynią, ale też poszkodowaną" – argumentował adwokat oskarżonej. Według niemieckiego kodeksu karnego za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara do pięciu lat więzienia.