W Krakowie na styku ulic Głowackiego i Czyżewskiego, na wysokości około dwóch metrów, zainstalowano ekran panoramiczny o powierzchni 12,5 metra kwadratowego. Reklamy wyświetlane są na nim od godz. 6 do 24. Ostre światło razi kierowców. Oślepiają, dezorientują i dekoncentrują - migoczące ekrany montowane przy ruchliwych drogach są częstym powodem irytacji części kierowców, zwłaszcza o zmroku. Dojeżdżając na wprost do tego miejsca, można stracić orientację. Jadąc tamtędy pierwszy raz, z daleka myślałem, że zdarzył się jakiś wypadek i to światło z policyjnych kogutów. Byłem kompletnie zaskoczony i mało co wjechałbym w rowerzystę - opowiedział kierowca, który zatelefonował do redakcji “Gazety pl. Jak twierdzi, sytuacja staje się jeszcze gorsza, kiedy pada deszcz, bo migocące światło odbija się także od mokrej nawierzchni. W podobnej sytuacji właściciele ekranu zamontowali odpowiednie oprogramowanie, które dostosowuje ostrość światła do warunków atmosferycznych i pory dnia. Dzięki temu emitowane reklamy stały się mniej uciążliwe dla oka kierowcy. Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu mówi: także naszym zdaniem migoczące tablice montowane przy ruchliwych drogach stanowią zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Światło razi kierowców, uniemożliwia koncentrację uwagi. Te reklamy są wyjątkowo agresywne - przyznał. ZIKiT, odpowiedzialny za krakowskie drogi, nie może jednak interweniować, jeśli reklamy nie znajdują się na miejskim gruncie. Wiceszef krakowskiej drogówki Witold Norek o ekranie przy Głowackiego nie wiedział. - Wyślemy tam naszych policjantów zajmujących się inżynierią ruchu drogowego, by sprawdzili, czy światło dobiegające z ekranu nie zagraża kierowcom. Jeśli okaże się, że istnieje realne niebezpieczeństwo dla uczestników ruchu drogowego, zareagujemy od razu - zapewnił dziennikarzy.
Zgodnie z ustawą prawa o ruchu drogowym zabrania się "umieszczania na drodze lub w jej pobliżu urządzeń wysyłających lub odbijających światło w sposób powodujący oślepienie albo wprowadzających w błąd uczestników ruchu".