Legislacja

Oświadczenie Dyrektora WORD w Legnicy

13 stycznia 2014

Oświadczenie Dyrektora WORD w Legnicy

w związku z wątpliwościami dotyczącymi ważności wydanych praw jazdy

osobom szkolonym w szkole jazdy “START”

W ostatnim czasie napłynęło do mnie szereg pism od starostów, związanych z ważnością praw jazdy wydanych osobom szkolonym w szkole jazdy “START”, która to uogólniając nie miała uprawnień do przeprowadzenia takich szkoleń. Aby rozstrzygnąć ten problem należy odpowiedzieć na szereg pytań: Czym jest prawo jazdy, z jakich powodów się je wydaje i czemu ma służyć?

Podstawową rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Bezpieczeństwo na drogach jest jednym z jego elementów składowych. W tym celu ustanowiono szereg procedur zachowania na drogach, ujmując to w zbiór aktów prawnych, zwanych potocznie kodeksem drogowym.

Dla uczestników ruchu drogowego, chcących poruszać się po drogach pojazdami mechanicznymi, nałożono, oprócz umiejętności kierowania, obowiązek poznania tych procedur oraz wykazywania się ich znajomością w teorii i praktyce. Innymi słowy uzyskania swoistego certyfikatu bezpieczeństwa, potwierdzającego, iż to, co jest podstawowym zamysłem ustawodawcy, czyli bezpieczeństwo w ruchu drogowym, zostanie zapewnione.

W tym celu powołano Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, będące jednostkami certyfikującymi, aby poprzez przeprowadzane tam egzaminy, to potwierdzały. Nadzór nad tą certyfikacją ustawodawca powierzył Marszałkom Województw. Kompetencje i jurysdykcja Marszałków zamykają się tylko w tym obszarze.

Zdanie egzaminu na prawo jazdy, nie jest równoznaczne z otrzymaniem prawa jazdy. Ze względu na wagę wydawanych uprawnień ustawodawca oddzielił wyraźnie uzyskanie certyfikacji (egzamin) od czynności administracyjnych – wydania prawa jazdy. Te kompetencje (jako zadanie zlecone z zakresu administracji państwowej) powierzył Starostom i Prezydentom miast na prawach powiatu, czyli podmiotom od siebie niezależnym.

W konkretnym przypadku, osób szkolonych w szkole jazdy “Start”, fakty są następujące.

Po stronie certyfikacji: - dla procesu egzaminowania nie istotne jest, kto uczył, ale, czy osoba zdająca nauczyła się. Egzaminy te zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy i potwierdzam, iż osoby, które je zdały, dają rękojmię bezpiecznego zachowania w ruchu drogowym, tym bardziej, iż potwierdziły to już w praktyce na drogach, posiadają bowiem prawo jazdy od kilku lat. Nie zachodzą, więc żadne przesłanki do unieważnienia egzaminu.

Po stronie administracyjnej: - zostało naruszone prawo, ponieważ osoby szkolące nie posiadały uprawnień do ich prowadzenia, oraz niektóre dokumenty były sfałszowane.

Pragnę tu przypomnieć, iż sprawę wykryto w ośrodku, którym kieruję, kiedy przed egzaminem, instruktor, który miał w nim uczestniczyć, okazał sfałszowaną legitymację instruktorską. Powiadomione przeze mnie organy ścigania doprowadziły sprawę do końca, czyli aż do wydania przez sąd wyroku skazującego instruktora.

Wysoki Sąd w ramach swoich uprawnień mógł unieważnić uzyskane uprawnienia, co często czyni w sprawach wypadków, czy kierowania “pod wpływem”, jednak tego nie uczynił. Zakwestionował tylko zaświadczenia o ukończeniu szkolenia, jako pochodzące bezpośrednio z przestępstwa i zarządził ich przepadek na rzecz Skarbu Państwa.

Należy domniemywać, iż decyzję, co do ważności uprawnień pozostawił w kompetencji organów, które je wydały.

Reasumując. Duch prawa, czyli bezpieczeństwo, został zachowany, natomiast litera prawa (działania administracyjne) nie.

Podczas 14-letniej pracy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Legnicy, nieraz spotkałem się z przypadkami (w tym również w byłym woj. legnickim), że zaświadczenia o ukończeniu szkolenia wydawały osoby, które aktualnie nie miały do tego uprawnień.Nie znam przypadku, aby w końcowym efekcie (o ile osoba zdająca działała w dobrej wierze), uprawnienia do kierowania pojazdami zostały jej zabrane. Znam przypadek z północy kraju, kiedy prezydent miasta na prawach powiatu unieważnił prawo jazdy takiej osobie. Osoba odwołała się do SKO i sprawę wygrała.

Panowie Starostowie i Prezydenci, to tylko w Waszych kompetencjach leży uznanie uprawnień tych osób. Polecam wzięcie pod uwagę art. 7 i 8 k.p.a., które mówią, że załatwianie sprawy musi mieć na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a postępowanie powinno być prowadzone w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.

Chciałbym również przypomnieć zasadę, jaką kieruje się magisterium Kościoła Katolickiego: Jeśli sakramenty przyjęte zostały w dobrej wierze, to choćby szafarz, który ich udzielał, był tego niegodny są ważne.

Stanisław Pawlak, Dyrektor WORD w Legnicy 

(Fot.: PD@N 481-2-39)