Od 1 lipca 2010 r. obowiązuje znowelizowany kodeks karny, w którym z dwóch lat więzienia do pięciu zwiększono karę za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo w przypadku, kiedy taki kierowca spowoduje wypadek, a będą w nim osoby ciężko ranne lub ofiary śmiertelne, sąd będzie mu mógł dożywotnio odebrać prawo jazdy.
Kodeks karny: Art. 178a.§ 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3.(uchylony).
§ 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo za przestępstwo określone w art. 173, 174, 177 lub art. 355 § 2 popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo dopuścił się czynu określonego w § 1 w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za przestępstwo,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Niestety - jak podaje “Gazeta pl Białystok” - już w kilka dni po tym, jak wprowadzono nowe, ostrzejsze prawo podlaska policja zatrzymała 90 pijanych szoferów. Dodajmy, iż weekendowa norma w łapaniu pijanych kierowców na Podlasiu waha się wokół liczby 40. Tak więc 90 zatrzymanych to największa liczba w tym roku i jedna z wyższych w historii podlaskiej policji. - Dlaczego tak się dzieje, że kiedy prawo dla pijanych kierowców jest zaostrzane, policja śrubuje swój rekord już pierwszego dnia weekendu obowiązywania nowych przepisów? - dziennik zapytał naczelnika podlaskiej drogówki, nadkomisarza Bogusława Matwiejuka.- Brakuje mi słów, żeby to wytłumaczyć. Nie wiem, czy to brak świadomości, czy poczucie bezkarności, że wypiję i mnie nie zatrzymają, a może wypiłem piwo godzinę temu i już ono nie działa. Nie wiem. Przecież o tym się tyle mówi i pisze - zastanawia się naczelnik Matwiejuk. Co ciekawe, podlaska policja nie miała jakiejś specjalnej akcji przeciw pijanym kierowcom, w stylu trzeźwych poranków. Wtedy bowiem wstrzymywany jest ruch na wybranych drogach i kontroluje się trzeźwość wszystkich kierowców.