Legislacja

Pijani rowerzyści pod dozorem elektronicznym

31 sierpnia 2009

1 września wchodzi w życie ustawa o Systemie Dozoru Elektronicznego (SDE). SDE umożliwi kontrolę wykonywania kary pozbawienia wolności przez skazanych poza zakładem karnym, polegającej na przestrzeganiu przez skazanych obowiązków nałożonych przez sądy penitencjarne pozostawania w wyznaczonym czasie w określonym miejscu przebywania. SDE obejmie skazanych na 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz skazanych na 12 miesięcy pozbawienia wolności, którzy odbyli połowę kary. Maksymalny czas przebywania w SDE to 6 miesięcy. Wypełnianie warunków odbywania kary w SDE będzie monitorowane za pomocą nadajnika umieszczanego na nodze skazanego oraz przez urządzenie monitorujące zainstalowane w domu skazanego, a także przez system informatyczny działający w Centrali Monitorowania. W przypadku naruszenia przez skazanego warunków odbywania kary (nieobecność podczas godzin odbywania kary lub manipulacja przy urządzeniu monitorującym lub nadajniku) system informatyczny Centrali Monitorowania wygeneruje informację o naruszeniu warunków i będzie można podjąć w stosunku do skazanego niezwłoczne działania. W takim przypadku sąd penitencjarny będzie mógł uchylić zezwolenie na odbywanie kary w SDE – dla skazanego będzie to oznaczało karę więzienia. SDE na początku będzie funkcjonować w apelacji warszawskiej i obejmie maksymalnie 500 skazanych. Od 1 czerwca 2010 roku do SDE dołączą apelacje białostocka, lubelska i krakowska, a ilość jednocześnie skazanych wyniesie 2000 osób. 1 stycznia 2011 roku, do SDE dołączą apelacje poznańska, gdańska i rzeszowska, z łączną ilością skazanych wynoszącą 4000 osób. Z początkiem 2012 roku dołączą do systemu apelacje katowicka, łódzka, szczecińska i wrocławska. Pojemność systemu wzrośnie wtedy do 7500 skazanych i będzie to już docelowa pojemność SDE. Skazani będą musieli płacić za korzystanie z SDE. Jednorazowa opłata wyniesie 80 złotych, a dodatkowo za każdy dzień odbywania kary będzie naliczana stawka 2 zł. Ministerstwo Sprawiedliwości liczy, że wprowadzenie SDE pozwoli na częściowe rozwiązanie problemu przepełnionych więzień. Obniży także koszt utrzymania więźniów, co pozytywnie wpłynie na budżet państwa. Miesięczny koszt utrzymania więźnia odbywającego karę w SDE to kwota ok. 100 zł. Więzień odbywający karę w celi kosztuje budżet państwa dużo więcej - jest to kwota ok. 2300 zł. Pijani rowerzyści oraz sprawcy drobniejszych przestępstw, skazani na karę do 6 miesięcy więzienia albo do roku, którzy odbyli już połowę kary - to, według resortu sprawiedliwości, pierwsi klienci Systemu Dozoru Elektronicznego (SDE).To nie jest nowy rodzaj kary, ale inna forma jej odbywania - oświadczył minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. Zarówno on, jak i Generalny Dyrektor Służby Więziennej gen. Paweł Nasiłowski liczą na odciążenie więzień i skrócenie kolejki oczekujących na wykonanie wyroku. Ustawę zakładającą, że osoby skazane na kary od pół roku do roku pozbawienia wolności będą mogły odbywać je na wolności - ze stale noszoną bransoletą monitorującą miejsce pobytu - uchwalił Sejm we wrześniu 2007 r. Ustawa miała wejść w życie 1 lipca 2008 r., ale przedłużono o ponad rok jej vacatio legis.

6aeaf6b17932852e05ada8dddcad205b9f0a2c97 

(Fot.: PD@N 314-12 ms)

^SDE (system dozoru elektronicznego), czyli nowa forma odbywania kary, którą resort wdraża pilotażowo w apelacji warszawskiej. Mogą z niej korzystać skazani, odbywający karę do roku pozbawienia wolności, którym do końca odsiadki zostało sześć lub mniej miesięcy lub skazani na karę do pół roku więzienia. Za zaobrączkowanie będą musieli zapłacić 80 zł, za każdy kolejny miesiąc użytkowania - 60 zł. Resort wśród potencjalnych klientów systemu wskazuje m.in. rowerzystów. Wioletta Olszewska z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości: - Zgodnie z ustawą, skazany musi być dozorowany nie mniej niż 12 godzin na dobę. Zazwyczaj będą to godziny wieczorne i nocne, np. od 19 do 7 rano [harmonogram ustali sąd penitencjarny - przyp. red.] W pozostałych godzinach może pracować w dowolnej odległości od nadajnika pod warunkiem, że zdąży wrócić z tej pracy przed początkiem okresu monitorowania - podkreśla. Maksymalny zasięg nadajnika (umieszczony w miejscu zamieszkania skazanego) będzie wynosił 200 metrów.