Legislacja

Po trzech latach proces ruszył

17 stycznia 2012

Od roku (od lutego 2011 r.) trwały próby rozpoczęcia głównego procesu w aferze korupcyjnej w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdańsku, wreszcie udało się. Przed sądem wyjaśnienia składali pierwsi oskarżeni - egzaminatorzy, w tym główny oskarżony Wojciech K. Prokuratura przygotowała akt oskarżenia, a w nim ponad sto przestępstw o charakterze korupcyjnym oraz kierowanie grupą przestępczą. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. W lutym 2011 r. twierdził, że w PORD faktycznie nie było żadnej zorganizowanej korupcji i obiecywał, że dowiedzie tego w trakcie procesu. Planowane rozprawy – z różnych powodów - spadały z wokandy (choroba oskarżonego; złożony wniosek o ustanowienie obrońcy itd.). Korupcyjna procedura miała przebiegać następująco: "B. przynosił mi kartkę z nazwiskiem i prosił, żeby ta osoba zdała. Pieniądze przekazywano na terenie PORD, zazwyczaj po egzaminie, rzadko przed nim (...). Ale nie zawsze chodziło o pieniądze, czasem robiło się to dla rodziny, znajomych (...). Nigdy nie wskazywałem kwot, ale było to od 300 do 700 zł. Ja dostawałem te pieniądze od instruktorów nauki jazdy, a przekazywałem je egzaminatorom, czasem zatrzymywałem sobie np. 100 zł" – zeznawał w trakcie śledztwa K., dzisiaj na rozprawie odwołuje je twierdząc, że został zastraszony. Dzisiaj, wieloletni egzaminator Antoni K. składał wyjaśniania twierdził, że jego kontakty z pośrednikami, którzy mieli przekazywać mu łapówki od kursantów, "ograniczały się do sporadycznych spotkań i grzecznościowej wymiany wzajemnych pozdrowień" oraz że w stawianych mu przez prokuratora zarzutach "objawia się brak jakiejkolwiek logiki w spójności faktów i zdarzeń". Jak oceniają specjaliści proces potrwa kilka lat: kilka miesięcy zeznań oskarżonych; kolejne kilka wyjaśnienia świadków (320 osób); czytanie pozostałych (830 osób) itd. Przypomnijmy - afera PORD wyszła na jaw na początku 2009 r.

Słowa kluczowe korupcja WORD