W dziennku.pl ekspert zdradza dlaczego i jak bardzo wzrosną ceny ubezpieczeń komunikacyjnych. Mówi: muszą wzrosnąć, bo ubezpieczyciele zbyt długo ponosili na nich straty. Wojna cenowa, którą kilka lat temu rozpoczęły towarzystwa była oczywiście bardzo dobra dla nas, kierowców, bo mieliśmy tanie ubezpieczenia, ale niestety firmy ubezpieczeniowe nie mogą dopłacać do naszych polis AC i OC w nieskończoność. Będą teraz chciały odbić sobie straty i zrobią to sięgając do naszych kieszeni. A my będziemy musieli się przed tym bronić, choćby porównując oferty." - mówi dziennikowi.pl Wojciech Rabiej, szef porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl. Zakładając, że po I kw. 2010 r. strata ubezpieczycieli wyniesie -15 proc., takiego rzędu podwyżek możemy się spodziewać. Przykładowo, jeśli 29-letni gdańszczanin, który ma 40 proc. zniżki i jest właścicielem dziesięcioletniego Volkswagena Polo, płaci za jego OC w tym momencie 742 zł, to po podwyżce będzie płacił 854 zł. W gorszej sytuacji jest 40-letni kierowca z Wrocławia, który ma 50 proc. zniżki - za ubezpieczenie swojej Skody Octavii z 2004 roku zapłaci zamiast 1362 zł - ponad 200 zł więcej - bo aż 1566 zł.