
^ Wojciech Szemetyłło, prezes Zarządu SOSK w Warszawie (Fot.: PD@N 408-1jm)
Kilka uwag dotyczących programu szkolenia kat. A zaproponowanego do konsultacji
Z zaniepokojeniem przeczytałem ostatnią wersję projektu rozporządzenia w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców, otrzymaną do konsultacji. Od dawna całe nasze środowisko oczekiwało na głębokie i konieczne zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania. Czujemy się odpowiedzialni za wprowadzanie w życie niedostosowanych do bieżących wymagań starych i wielu przypadkach nieadekwatnych rozwiązań dotyczących zagrożeń w współczesnym ruchu drogowym. Miałem więc nadzieję, że po trwających kilka lat przygotowaniach otrzymamy dokument, który chociaż w kilku punktach będzie zbieżny z znanymi naszymi postulatami, dokument, który poprawi sytuację.
Moja propozycja, aby zwiększyć do 30 godzin program praktycznej nauki jazdy jest w obecnej sytuacji na drogach (poważny wzrost wypadków) bardzo aktualna, a zwiększenie zadań egzaminacyjnych wręcz tego wymaga. Tymczasem - dla przykładu - proponowany program szkolenia kandydatów na kierowców kat. A1, A2, A przewiduje tylko 16 godzin! Rozbudowany do 22 godzin program teoretyczny z zakresu budowy i eksploatacji oraz techniki prowadzenia motocykla i jest całkowicie w tej formie (pogadanki, omówienia itp.) nie do zastosowania w nowoczesnych OSK. Bardzo istotny z punktu widzenia przyszłych kierowców jest podział i skrócenie programu nauki przepisów ruchu drogowego, który dla kursantów kat. A, A1, A2 jest bardzo często pierwszym kontaktem z zagadnieniami BRD. Redukcja do jednej godziny wykładu i jednej godziny ćwiczeń z znaków drogowych jest chyba jakąś pomyłką.
Anachroniczny i od wielu lat nie stosowany w szkoleniach język oraz sposób wykonywania manewrów na drodze i placu manewrowym, zmiany biegów i ich redukcja są na szczęście już dawno zapomniane.
Mam też uwagi szczegółowe:
- Należy zabronić holowania motocykla o masie powyżej 100 kg! Jest to szalenie niebezpieczne zarówno dla holowanego jak i dla innych uczestników a w przypadku motocykli ciężkich wręcz nie wykonalne!
- Instruktor szkoli zawsze tylko jednego kursanta.
- Brak standaryzacji - ujednolicenia zasad szkolenia jednośladów.
- Kiedy i gdzie (przed czy za instruktorem) jedzie kursant? Instruktor w samochodzie czy na motorze?
- Pokonywanie zakrętów i łuków - wykluczyć techniki ścinania zakrętów.
- Jazda w terenie i lesie nie realna w aglomeracjach - brak welodromów. Wykonywanie zadań z tabeli 2 poz. 8,9,10 na obecnych placach manewrowych nie do wykonania a podane prędkości nie do zaakceptowania.
- Nie da się osiągnąć postępu przez najlepiej prowadzone pogawędki.
- Po ustaleniu nowych minimów programowych dla kat. A1, A2, A, B1, B, AM należy ponownie przeanalizować rozkład zajęć i czas na realizację poszczególnych tematów.
Wszystkie te uwagi oraz wiele innych dotyczących np. całej sprawozdawczości omawialiśmy na specjalnym rozszerzonym posiedzeniu Zarządu PFSSK a opracowane wnioski zostały przekazane jako nasz wspólny głos w ramach konsultacji.
Ja i moi koledzy z SOSK w Warszawie mamy wielką nadzieję, że biorąc pod uwagę powszechność w całym środowisku uwag i troski o podniesienie poziomu usług, zmniejszenia zastraszającej liczby nieszczęśliwych wypadków Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pozytywnie rozpatrzy większość propozycji.
Z poważaniem Wojciech Szemetyłło, prezes Zarządu SOSK w Warszawie