Ministerstwo sprawiedliwości przygotowało wytyczne dla prokuratorów, by wnioskowali o surowsze sankcje wobec pijanych kierowców – poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Minister podkreślił, że sankcje “mają uderzać w kieszeń kierowców”. Dodał, że w resorcie trwają prace nad zmianami w prawie karnym, które mają zakładać obligatoryjny przepadek samochodu, w sytuacji, gdy nietrzeźwy kierowca spowodował groźny wypadek, miał ponad 1 promil alkoholu we krwi, a także w przypadku pijanych kierowców, którzy już wcześniej byli skazani. Planowane zmiany wprowadzą także – w takich sytuacjach – możliwość przepadku równowartości samochodu, gdy samochód ten nie jest własnością kierującego. Trwają prace nad zmianami w kodeksie, które wprowadzą obligatoryjny przepadek samochodu, gdy nietrzeźwy kierowca spowodował wypadek, miał ponad 1 promil alkoholu we krwi lub był już wcześniej karany za jazdę po pijanemu. Nawet jeśli auto nie należy do niego. Zmiany w przepisach uwzględnią różne sytuacje, także tę powszechną dziś, gdy auto kupione na kredyt objęte jest zastawem bankowym. Dziś jest to niemożliwe, a pozostawienie auta w rękach takiej osoby jest jak kuszenie losu - mówi prok. Engelking.
Prokurator Jerzy Engelking ujawnił “Gazecie” szczegóły ministerialnego pomysłu, jak prokuratorzy obchodzić się mają z zatrzymanymi za jazdę po pijanemu: • koniec z żądaniem kar w zawieszeniu (grozi do dwóch lat), prokuratorzy w sądach mają żądać grzywien; • grzywny mają być zbliżone do wartości aut, którymi jeżdżą pijani; • na poczet przyszłej kary prokuratorzy będą tymczasowo zajmować auta (w każdym przypadku, gdy kierowca miał powyżej 1 promila); • jeśli po wyroku pijany kierowca nie zapłaci grzywny, auto przepadnie na rzecz skarbu państwa; • w przypadku przyłapania po raz kolejny na jeździe po pijanemu prokurator ma żądać w sądzie przepadku auta oraz maksymalnego okresu zakazu prowadzenia pojazdów (10 lat).
A jeśli sprawca wypadku był pijany: • w każdym przypadku prokurator ma zabezpieczyć auto sprawcy jako przedmiot przestępstwa; • jeśli to tylko możliwe, żądać w sądzie przepadku auta; • prokuratorzy mają też obowiązek domagać się wysokich nawiązek dla poszkodowanych; • a także, by sąd podał wyrok do publicznej wiadomości, a w przypadku recydywy łącznie z publikacją wizerunku.
Przewidziana procedura: samochód pijanego kierowcy zostanie odholowany na policyjny parking. Będzie tam przebywał do siedmiu dni. Potem o jego dalszych losach zadecyduje prokurator. Samochód do czasu prawomocnego wyroku sądu może być zdeponowany na wskazanym przez policję parkingu, bądź zostać przekazany "osobie godnej zaufania". Chodzi na przykład o żonę pijanego kierowcy, bądź innym bliskim, którzy zadeklarują, że nie będą użyczać go przyłapanemu na pijaństwie kierowcy. Gdy okaże się, że członkowie rodziny złamią obietnicę, poniosą konsekwencje karne. Decyzja prokuratury odbierająca kierowcy samochód nie będzie ostateczna. Będzie mógł on odwołać się od niej do sądu powszechnego.