Masz prawo do samochodu zastępczego, za który powinien zapłacić ubezpieczyciel OC sprawcy - poucza redakcja portalu Onet.pl. Dotychczas z przywileju otrzymania samochodu zastępczego mogli korzystać jedynie przedsiębiorcy lub pracownicy firm, którym auto służyło do zarabiania pieniędzy. Indywidualny kierowca, musiał najpierw dopełnić uciążliwych formalności i udokumentować szczegółowo, że brak auta wiąże się dla niego z poważnym utrudnieniem życia lub możliwością utraty dochodów, np. w wyniku problemów z dotarciem do miejsca pracy. Pod koniec zeszłego roku Komisja Nadzoru Finansowego uznała jednak, że pojazd zastępczy należy się nie tylko narażonym na utratę zysków biznesmenom, lecz również osobom indywidualnym. Jeżeli ogólne warunki ubezpieczenia tego nie przewidują, ubezpieczyciel nie jest prawnie zobligowany do dostarczenia lub opłacenia samochodu zastępczego. "Zwrot kosztów za samochód zastępczy nie stanowi absolutnie żadnego problemu w przypadku posiadania ubezpieczenia autocasco. W przypadku OC jest inaczej. KNF wydała jedynie zalecenie dla towarzystw ubezpieczeniowych, aby zapewniały samochody zastępcze osobom indywidualnym. Nie jest to obowiązek ujęty w przepisach prawa, stąd nie należy spodziewać się, że ubezpieczyciele nie będą próbowali go uniknąć" - mówi Wojciech Rabiej z porównywarki internetowej rankomat.pl. Towarzystwa bez dyskusji nadal biorą więc na siebie koszty auta zastępczego tylko w wypadku, gdy poszkodowany prowadzi działalność gospodarczą. W innych sytuacjach, mimo zaleceń KNF i braku przeciwwskazań prawnych, często nawet nie informują poszkodowanych o istnieniu takiej możliwości lub mnożą trudności, by z usługi tej skorzystał również klient indywidualny. "Dlatego należy zawsze być świadomym swoich praw i wiedzieć, co nam przysługuje" - podkreśla Wojciech Rabiej.