W transporcie drogowym tachografy trzeba instalować w używanych pojazdach niezależnie od tego, czy mają rejestrację stałą, czy czasową. Tak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w precedensowym wyroku. Oprócz przepisów polskich przywołał rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820 i 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Chodziło o karę nałożoną na Mariana M., właściciela przedsiębiorstwa transportowego, za brak tachografu w ciężarówce Ził mającej, ważne jeszcze miesiąc, pozwolenie czasowe. Takie pozwolenie może być wydane na przejazd w celu dokonania badania technicznego lub naprawy. Inspektor uznał, że skoro pojazd został zarejestrowany, to musiał mieć tachograf. Podobnie uważał główny inspektor kontroli ruchu drogowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, do którego poskarżył się przedsiębiorca, stwierdził, że kara za brak tachografu należałaby się tylko wtedy, gdyby to był samochód zarejestrowany na stałe. Pozwolenie czasowe nie oznacza, że jest to pojazd zarejestrowany w rozumieniu przepisów europejskich. W skardze kasacyjnej główny inspektor kontroli ruchu drogowego bronił stanowiska, że zgodnie z art. 3 rozporządzenia nr 3821/85 Rady (EWG) tachograf powinien być zainstalowany niezależnie od charakteru rejestracji. Na podstawie unijnych przepisów można jedynie skorzystać ze zwolnienia dla pojazdów przechodzących próby drogowe w celu ulepszeń technicznych, co jednak należy udokumentować. Właściciel pojazdu wyjaśniał, że właśnie jechał, by dokonać przeróbek, bez których, co potwierdzają zaświadczenia z warsztatów, założenie tachografu było niemożliwe. NSA uznał, że art. 3 rozporządzenia określa, że tachograf ma być zainstalowany w pojazdach używanych w transporcie drogowym, zarejestrowanych w państwach UE, niezależnie od charakteru rejestracji. Sprawę należy jednak jeszcze raz zbadać, ponieważ główny inspektor nie wyjaśnił, czy faktycznie ził jechał tego dnia w celu dokonania przeróbek.