Legislacja

Ubezpieczenie po okazaniu faktury

2 maja 2007

Stłuczki samochodowe są nie tylko źródłem kłopotów, ale też zysku. Zarabiają na nich zakłady ubezpieczeniowe i sprytni klienci. Pozwala na to system likwidacji szkód na podstawie tzw. kosztorysu. Kierowca wybiera, czy chce dostać odszkodowanie na podstawie faktur za naprawę, czy woli odebrać je wcześniej na podstawie szacunków kosztów. W tym drugim przypadku ubezpieczyciel nie wnika, ile faktycznie kosztowała naprawa: jeśli kierowcy udało się wydać mniej niż wskazywał kosztorys, różnica zostawała w jego kieszeni. Zarabiają też zakłady ubezpieczeniowe, bo na kosztorys wypłacają mniejsze odszkodowania niż na faktury. Nie podoba się to posłom Pis – komentuje “Gazeta Wyborcza”. Przygotowana jest zmiana prawa, która wprowadza zasadę wypłaty odszkodowań tylko po okazaniu faktur lub rachunków. Zniknie metoda kosztorysowa. Kosztorysy przygotowywane przez zakłady zaniżają koszty naprawy, a ponadto klient dostaje, co najwyżej 60 proc. wartości naprawy. To wymusza na nim korzystanie z usług zakładów działających w szarej strefie, które używają części niewiadomego pochodzenia i wątpliwej jakości. Rzetelnej naprawy nie da się przeprowadzić na podstawie takiego kosztorysu - mówi Andrzej Duch ekspert doradzający przy pisaniu projektu, przewodniczący Ogólnopolskiej Komisji Rzemiosł Motoryzacyjnych Związku Rzemiosła Polskiego. Co ciekawe, kierowcy zachowają prawo do odszkodowania bez faktur. Muszą jednak zadeklarować, że samochodu nie będą naprawiać. Dużo trudniej będzie wtedy obejść przepisy i przeprowadzić potem remont. By samochód mógł być używany po wypadku, będzie musiał przejść szczegółowe badania techniczne. To wyeliminuje tanie, ale niskiej jakości naprawy - mówi Andrzej Duch. Żaden z ubezpieczycieli nie chciał skomentować projektu zmian, tłumacząc się m.in. urlopami osób kompetentnych. Dotarliśmy natomiast do opinii Polskiej Izby Ubezpieczeń przygotowanej wprawdzie do poprzedniej wersji projektu, ale merytorycznie obie są identyczne.