Legislacja

Ustawa o swobodzie działalności do Sejmu

14 marca 2008

Rząd przygotował ułatwienia dla przedsiębiorców w projekcie nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Te przepisy już w przyszłym tygodniu mogą trafić pod obrady Sejmu. Nowa regulacja umożliwi urzędom skarbowym oraz Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych stosowanie jednolitych interpretacji przepisów. Dzisiaj przedsiębiorca, który zawiesił działalność, jest traktowany zarówno przez organy podatkowe, jak i przez ZUS, jak osoba nadal prowadząca tę działalność do czasu, aż się wyrejestruje. Wprawdzie ZUS nie kwestionuje niektórych przypadków wyrejestrowania z ubezpieczeń, (chodzi choćby o działalność sezonową, przewlekłą ciężką chorobę przedsiębiorcy czy też niespodziewany wyjazd za granicę), jednak każdy z takich przypadków jest rozpatrywany indywidualnie, a przedsiębiorca nie ma pewności, co do ostatecznego rozstrzygnięcia. Często niekorzystne dla prowadzących firmy jest też orzecznictwo. Nieco mniej kłopotów, przynajmniej w praktyce, mają przedsiębiorcy w urzędach skarbowych. Jednak i tu przepisy podatkowe dotyczące zawieszenia funkcjonują tylko przy rozliczaniu w formie karty podatkowej. Stosujący inne formy rozliczania z fiskusem muszą nadal spełniać wszystkie formalne obowiązki, np. składać deklaracje VAT, chociaż nie płacą podatku. 30 dni - najpóźniej po takim czasie urząd lub ZUS będzie musiał wydać przedsiębiorcy interpretację. Teraz ma być inaczej. Przedsiębiorca, który zawiesi działalność, nie będzie musiał się w tym czasie rozliczać z ZUS ani z urzędem skarbowym. Przedtem jednak zawieszenie działalności będzie musiał zgłosić w gminie w ewidencji działalności gospodarczej albo w Krajowym Rejestrze Sądowym. Taką możliwość zgodnie z projektem będą mieli jednak tylko ci przedsiębiorcy, którzy nie zatrudniają pracowników. Jeżeli zaś działalność jest prowadzona w formie spółki cywilnej, zawieszenie będzie skuteczne, pod warunkiem, że zgłoszą je wszyscy wspólnicy. – Dobrze byłoby, żeby działalność mogły zawieszać także większe firmy – mówi Piotr Korzeniowski, dyrektor w PKPP Lewiatan. Przyznaje jednak, że nie bardzo wie, jak takie przepisy wprowadzić. W okresie zawieszenia przedsiębiorca nie będzie musiał płacić składek ubezpieczeniowych. – Nie bardzo to rozumiem – mówi Prof. Cezary Kosikowski z Uniwersytetu w Białymstoku. – Przecież często zawieszenie wynika z choroby, a właśnie wtedy przerwanie opłacania składek może się okazać niebezpieczne.

Projekt przewiduje jednak możliwość opłacania składek, jeśli przedsiębiorca będzie chciał to robić.

Przedsiębiorca podczas zawieszenia mógłby m.in.:

- wykonywać czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów,

- przyjmować należności powstałe przed datą zawieszenia,

- zbywać własne środki trwałe i wyposażenie,

- uczestniczyć w postępowaniach związanych z działalnością,

- osiągać przychody z działalności prowadzonej przed zawieszeniem.

Musiałby też regulować zobowiązania i podlegałby kontroli jak inni przedsiębiorcy.

Słowa kluczowe działalność gospodarcza