Ustawa o kierujących pojazdami stwarza ogromne problemy urzędnikom, którzy mają ją stosować. Wątpliwości dotyczą np. przerzucenia na starostwa obowiązku kierowania na badania psychologiczne i lekarskie, co urzędnicy mają robić w drodze decyzji administracyjnej. Do tej pory na takie badania kierowała policja. W praktyce wyglądało to tak, że złapany na jeździe pod wypływem alkoholu kierowca dostawał w ciągu miesiąca wezwanie do odbycia badań. Jednocześnie do sądu był przesyłany wniosek o ukaranie. Teraz zgodnie z art. 99 ustawy o kierujących (Dz.U. z 2011 r. nr 30, poz. 131 ze zm.) skierowanie na obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne dostaje osoba, która kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości, a na psychologiczne – kierowca, który przekroczył liczbę 24 punktów karnych. Artykuł 101 tego aktu nakazuje kierowcy poddanie się takim badaniom w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji. Potem w ciągu kolejnych dwóch miesięcy należy przedstawić staroście odpowiednie orzeczenie lekarskie lub psychologiczne – dopiero wówczas można otrzymać prawo jazdy z powrotem. Jednak przepis ten wskutek ostatniej nowelizacji wejdzie w życie dopiero 4 stycznia 2014 roku – przypomina “Dziennik Gazeta Prawna”. A co dzisiaj? Wiele wątpliwości np. na jakiej podstawie wydać decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy w stosunku do kierowcy, który się badaniom nie podda – pytają więc urzędnicy w starostwach. Narzekają, że ani ustawa, ani wzór uzasadnienia decyzji o skierowaniu na badania nie precyzuje, gdzie ma być ono wykonane. Regulowało to rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, zgodnie z którym badanie takie trzeba było wykonywać w wojewódzkich ośrodkach medycyny pracy. Jednak rozporządzenie to zostało wydane na podstawie art. 123 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. A ten został wraz z wejściem w życie ustawy o kierujących uchylony.