

(Fot.: PD@N 471-36-37)
Strażnicy miejscy i gminnymi nie mogą już karać mandatami ani punktami karnymi za postój w strefie płatnego parkowania bez opłaty. Grozi tylko kara administracyjna - tzw. opłata dodatkowa - wynosząca maksymalnie 50 zł.
Zasady karania kierowców m.in. za parkowanie bez obowiązkowej opłaty określa rozporządzenie ministrów spraw wewnętrznych oraz infrastruktury w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Dokument z 2002 roku dopuszczał nałożenie na kierowcę zarówno mandatu i punktów zgodnie z taryfikatorami, jak i opłaty karnej ustalonej przez radę miasta. Takie rozwiązanie oprotestował Rzecznik Praw Obywatelskich, którego zdaniem nie wolno karać kierowców dwukrotnie. Na jego wniosek ministrowie znowelizowali rozporządzenie, które zaczyna właśnie obowiązywać (14.2.2014).
Jak zakładał już projekt nowelizowanego rozporządzenia § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń, będzie miała zastosowanie jedynie w przypadku niezastosowania się kierującego pojazdem do innych znaków drogowych (m.in. B-35, B-36, D-18, P-18, P-19, P-20). Natomiast za postój w tej strefie w wyznaczonym miejscu bez uiszczenia należnej opłaty, od kierującego pojazdem na podstawie art. 13f ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, będzie pobierana jedynie opłata dodatkowa, będąca karą administracyjną.
I tak strażnicy miejscy oraz gminni nie mogą teraz nakładać na kierowców mandatów i punktów karnych za parkowanie w strefie płatnego parkowania. Do tej pory za takie wykroczenie groziło od 50 do 500 zł mandatu i jeden punkt karny. Zgodnie z znowelizowanymi przepisami kary wymierzają jedynie gminy. Ich wysokość nie jest jednak określona w rozporządzeniu i zależy od decyzji radnych, którzy ustalają cennik opłat w strefie parkowania.
W wielu miastach system taki działał, tam tzw. parkingowi nakładali opłatę dodatkową w wysokości 20-30 zł.