“Dziennik Łódzki” donosił: “tuż przed wjazdem do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi przy ul. Smutnej stoi znak drogowy. Kiedyś oznaczał zakaz ruchu w obu kierunkach, ale konia z rzędem temu, kto zgadnie, co oznacza dziś. Po charakterystycznej czerwonej obwódce nie ma nawet śladu. Według kursantów, egzaminatorzy wykorzystywali ten znak do oblewania egzaminów traktując nieczytelną tabliczkę jak normalny znak”. Dla uzasadnienia swojej opinii autorka artykułu Agnieszka Jasińska opisała przebieg egzaminu Czytelniczki dziennika, która nie zdała egzaminu - jej zdaniem - z powodu tego właśnie całkowicie wyblakłego znaku. Jednak dyrekcja WORD przyznała rację zdającej: znak jest zupełnie nieczytelny, został wypalony przez słońce. Właśnie wysłaliśmy w tej sprawie pismo do Zarządu Dróg i Transportu z prośbą o jego usunięcie - powiedział Łukasz Kucharski, zastępca dyrektora Nadto obiecał: Przyjrzymy się dokładnie tej sprawie. Jeśli sytuacja wyglądała tak, jak opisuje kursantka, to egzamin zostanie unieważniony. Takie zdarzenie nigdy nie powinno mieć miejsca. Jeśli wersja kobiety się potwierdzi, konsekwencje poniesie także egzaminator. Z faktu, iż wyblakłego znaku do wymiany żaden z egzaminatorów nie zgłosił właściwym służbom, gazeta - za kandydatami na kierowców - uznała jako “sposób na niesłuszne oblewanie egzaminów”.
(Fot.: PD@N 312-22 word)
O ś w i a d c z e n i e
W związku z publikacją Agnieszki Jasińskiej w Dzienniku Łódzkim w dniu 18 sierpnia br. pt.: “Nie zdała, bo znak drogowy był wyblakły dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Zbigniew Skowroński oświadcza, “iż egzaminator podjął słuszną decyzję i jako dyrektor ośrodka oraz przyszły egzaminator postąpiłby dokładnie tak samo w tym przypadku”, ponieważ:
1) osoba egzaminowana, skarżąca się dziennikarce gazety, kończąc egzamin zamiast skręcić w lewo z ul. Smutnej i wjechać w bramę WORD, pojechała ulicą Smutną prosto, gdzie w odległości ok. 50 metrów ta ulica kończy się nie zabezpieczoną skarpą (a 5 metrów niżej znajdują się tory kolejowe).
2) Znak drogowy umieszczony na słupie po prawej stronie dotyczy zakazu ruchu i pomimo wyblakłych kolorów, jest czytelny dla kierowców, dokładnie pokazuje im, że nie wolno jeździć tym krótkim fragmentem drogi, z wyjątkiem wjazdów gospodarczych do aresztu i usytuowanego tam budynku. Właścicielem tego znaku jest Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi, do którego WORD wystąpił już z wnioskiem o odpowiednie oznakowanie całego fragmentu tej części drogi ( np. dodatkowym oznaczeniem "droga bez wylotu", czy np. nakaz jazdy w lewo przed znakiem, a także dodatkowym zainstalowaniem widocznej barierki uniemożliwiającej wjazd za skarpę kolejową). Kilka lat temu nie świadomy kierowca “wylądował na torach kolejowych, na szczęście nie przejeżdżał w tym czasie żaden pociąg!”
3) Każdemu zdającemu egzamin przysługuje procedura tzw. skargi. Nagrania z egzaminu praktycznego są przechowywane w WORD przez dwa tygodnie od dnia zakończenia egzaminu. Do tej pory jednak w tej sprawie żadna skarga nie wpłynęła. W dodatku osoba ta nie chce upubliczniać swojego nazwiska, więc Ośrodek nie może zweryfikować, kim jest ta kursantka, która czuje się oszukana przez egzaminatora.
4) Jako dyrektor WORD Łódź podjąłem decyzję w trybie ekspresowym - nie czekając na działania ZDiT w Łodzi - o zakupie nowego znaku B - 1 “zakazu ruchu” i usytuowania go zgodnie z przeznaczeniem dla bezpieczeństwa kierowców jadących ul. Smutną w jej końcowym fragmencie w okolicach WORD!
Z poważaniem Zbigniew Skowroński
Dyrektor WORD w Łodzi