Kursantka, która spowodowała wypadek w czasie nauki jazdy, została uniewinniona. Jak informowaliśmy Państwa taki wyrok ogłosił Sąd Okręgowy w Lublinie, po apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim Mirosławy D., którą skazano na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i trzy tysiące grzywny. Sędzia Arkadiusz Śmiech w sentencji wyroku stwierdził: to instruktor ponosi wyłączną odpowiedzialność za zaistnienie tego zdarzenia. Sędzia podkreślił, że Mirosława D. była "współprowadzącą pojazd w sposób zależny", bo możliwość jazdy kursanta samochodem po drodze "warunkuje obecność instruktora, bądź egzaminatora". "Instruktor jest współprowadzącym łącznie z kursantem, ale to on decyduje o sposobie jazdy, o parametrach tej jazdy, odległościach, wykonywanych manewrach, o prędkości, z jaką należy się poruszać" - powiedział. Według sądu okręgowego, kursantka nie miała możliwości przewidzenia tego, że narusza reguły ostrożności, nie miała też możliwości ocenienia, czy prędkość samochodu była niebezpieczna. Jak zaznaczył sędzia, do zaistnienie wypadku przyczyniły się m.in. głębokie koleiny na drodze, warunki pogodowe (padał śnieg), a także to, że samochód nauki jazdy nie miał założonych zimowych opon. Jednak te wszystkie okoliczności powinien wziąć pod uwagę instruktor, aby określić bezpieczną prędkość jazdy samochodu w czasie lekcji. A oto kolejne Państwa komentarze:
Adam: Ciekawe jak Sąd sprytnie przemilczał obowiązujące przecież Prawo o ruchu drogowym? No bo mamy takie określenia:
art. 2.20) kierujący - osobę, która kieruje pojazdem lub zespołem pojazdów, a także osobę, która prowadzi kolumnę pieszych, jedzie wierzchem albo pędzi zwierzęta pojedynczo lub w stadzie;
art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków określonych w pkt 1-3:
1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę oraz wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;
2) odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem instruktora;
3) zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem egzaminatora.
Krzysztof G.: Przekroczenie prędkości o więcej niż 20 km/godz. Kto płaci mandat, komu punkty karne. Takie pytanie zadałem autorowi rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu i nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi. Według mnie nawet Ministerstwo nie wie co ma zrobi z tym fantem. Proszę o rozważenie takiej sytuacji. Trwa egzamin wewnętrzny (oczywiście przeprowadzany na zasadach egzaminu państwowego) pusta droga, kursant zaczyna przyspieszać. Co ma zrobić instruktor zacząć hamować, czy pozwolić dalej przyspieszać. Pusta droga, panuje nad pojazdem. Fotoradar i fotka. Kto płaci, kto winien. Instruktor postępuje zgodnie z instrukcją przerywa egzamin (może dokładniej objaśnia) i po dostosowaniu prędkości kontynuuje egzamin. I po otrzymaniu zdjęcia dylemat, kto. Wtedy pozostaje sąd. Wierzmy tylko w mądrość sędziego. Ja mam tylko jeden dylemat, dlaczego tak opracowano instrukcję o szkoleniu i egzaminowaniu. Trzeba było pomyśleć o tym wcześniej. A nie wtedy, gdy zapyta instruktor albo prokurator zastuka do drzwi.