W dniu 21 czerwca br. w Ornontowicach (Śląskie) miał miejsce wypadek drogowy - autobus potrącił czworo dzieci. Dzisiaj kierowca autobusu oraz właściciel firmy transportowej usłyszeli zarzuty. Jak poinformował dziennikarzy zastępca prokuratora rejonowego w Mikołowie Mariusz Jeziorowski, kierowca usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, ponieważ prowadził autobus, wiedząc, że jego hamulce są niesprawne. Właściciel firmy transportowej, do której należą łącznie dwa autobusy, dostał natomiast zarzut spowodowania niebezpieczeństwa wynikającego z dopuszczenia do ruchu pojazdu w złym stanie technicznym. O stanie technicznym pojazdu, który - według powołanych ekspertów - uniemożliwiał bezpieczne przewożenie osób oraz zagrażał także innym uczestnikom ruchu drogowego, mikołowska prokuratura informowała już w środę. W złym stanie technicznym były m.in. hamulce oraz zawieszenie. Właściciel autobusu - wobec którego orzeczono zakaz wykonywania działalności transportowej - przyznał się do winy, natomiast kierowca, któremu zakazano prowadzenia autobusów, nie zgodził się z postawionym mu zarzutem. Kierowcy może grozić do 10 lat więzienia, właścicielowi autobusu - do 8 lat.