Z informacji, jakie “Gazeta Prawna” uzyskała w Ministerstwie Finansów, wynika, że już dziś specjalna ustawa doprecyzowująca zasady zwrotu podatku za samochody używane sprowadzone z UE powinna trafić do uzgodnień wewnątrzresortowych. Ustawa ta ma określić zasady ustalania wartości sprowadzonego samochodu, od której naliczana jest akcyza. Natomiast “Rzeczpospolita” przypomina: “"ETS konsekwentnie twierdzi, iż akcyza jest ułamkiem ceny pojazdu. Powinien on pozostawać taki sam, niezależnie od spadku ceny wraz z wiekiem auta" -przypomina NSA. Dodaje, że teraz podstawą do ponownego przeliczenia podatku przez organy celne musi być wartość rynkowa pojazdu, który mógłby być wdanym czasie kupiony w kraju. "Organy celne muszą ją ustalić w oparciu o takie kryteria jak? wiek, przebieg, stan ogólny, rodzaj napędu, marka lub model auta. Kryteria te powinny być przejrzyste, a organ musi wskazać podobny samochód sprzedawany na rynku krajowym. Właściciel sprowadzonego z UE auta musi mieć zapewniony czynny udział w postępowaniu wyjaśniającym i prawo do kwestionowania czynności organów celnych" -pisze w uzasadnieniu wyroku NSA. Mimo iż mogło się zdarzyć - zauważa sąd - że importerzy zaniżali wartość przywożonych aut, to jednak organy celne potrafią opracować obiektywne zasady ustalenia jej faktycznej wysokości. Określając je, muszą jednak pamiętać o prowspólnotowym interpretowaniu prawa krajowego. - Pisemne uzasadnienie NSA wyraźniej niż ustne wskazuje, że podstawą opodatkowania jest cena nabycia unijnego samochodu. Podkreśla, że podstawą ustalenia akcyzy jest zadeklarowana przez podatnika wartość transakcyjna pojazdu. Zgodnie bowiem z art.82 ust.3 ustawy akcyzowej podatek ten jest liczony od ceny nabycia auta - mówi Jerzy Martini ze spółki Baker & McKenzie, pełnomocnik Macieja Brzezińskiego, który odwołał się do ETS. Zdaniem doradcy nie bez znaczenia jest też wskazanie sądu, że przeliczając akcyzę, organy powinny posługiwać się jawnymi i - jak należy sądzić - jednolitymi kryteriami z uwzględnieniem obiektywnych danych, takich jak np. stan ogólny sprowadzonego pojazdu. Takie stanowisko wyklucza proste porównywanie wartości sprowadzanego z Unii samochodu ze średnią ceną rynkową, która nie uwzględnia rzeczywistego zużycia auta, jego wyposażenia, modelu itp.”