W dobie ataków terrorystycznych oraz wzrastającym poczuciu zagrożenia (kradzieże, napady i rozboje) przewoźnicy zbiorowego transportu pasażerskiego wprowadzają coraz nowsze rozwiązania mające na celu zwiększenie poczucia bezpieczeństwa podróżnych. Czym one charakteryzują się? Jak są wprowadzane? Częstszą przyczyną poczucia braku bezpieczeństwa w metrze, pociągach, tramwajach czy autobusach są dewastacje, kradzieże, zaczepki i rozboje. Obawa przed nimi powoduje u podróżnych niepewność i strach a także obniża zaufanie do pojazdów komunikacji miejskiej. Warto zauważyć, że poziom bezpieczeństwa w może znacznie różnić się od poziomu poczucia bezpieczeństwa. To właśnie brak poczucia bezpieczeństwa jest hamulcem w korzystaniu ze środków zbiorowego transportu publicznego, dlatego mając to na uwadze przewoźnicy dokładają wszelkich starań, aby to zmienić. Bezpieczeństwo jest jednym z ważniejszych czynników, który decyduje o wyborze środka transportu. Jakie są to starania? Jak one wyglądają? W nowych autobusach i tramwajach monitoring jest już standardem. Niezależnie czy jest to Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław czy inne miasto. “W 56 autobusach oraz 15 tramwajach Cityrunner, a także w 10 wagonach Pesa, które spółka zakupiła na potrzeby ŁTR jest zainstalowany monitoring. Planujemy montowanie kamer także w kolejnych pojazdach” -informuje Maja Porczyńska z MPK Łódź. “Kamery mamy w ponad 60 autobusach, a do połowy 2008 roku pojawią się one również w 58 tramwajach” –wtóruje Marek Gancarczyk z MPK Kraków. Te dwa przykłady jednoznacznie wskazują trend w zachowaniu bezpieczeństwa pasażerów w dzisiejszej komunikacji miejskiej. Również Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie zapewnia, że każdy nowy pojazd w stolicy będzie wyposażony w system monitoringu wizyjnego. Do pełnego zachowania bezpieczeństwa w środkach komunikacji miejskiej bardzo ważne jest zapewnienie stałej łączności prowadzącego pojazd z dyspozytorem ruchu lub odpowiednimi służbami. “Każdy kierowca i każdy motorniczy ma łączność radiową z dyspozytorem ruchu” - mówi Maja Porczyńska, rzecznik prasowy –“w MPK Łódź dyspozytorzy ruchu mają sztywne łącze ze wszystkimi służbami miejskimi”. Podobnie sytuacja wygląda u krakowskiego przewoźnika: “Każdy kierowca i motorniczy ma możliwość połączenia się z Centralą Ruchu przez cały czas swojej pracy” - informuje Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy - “każde niepokojące zdarzenia, które zauważy kierowca zgłasza natychmiast Centrali Ruchu, która w zależności od sytuacji odpowiednio reaguje, powiadamiając właściwe służby - policję, straż miejską czy pogotowie”. Aby takie rozwiązanie było efektywne niezbędne jest wyposażenie pojazdów w odpowiednie systemy łączności. W Warszawie wszyscy prywatni przewoźnicy je posiadają (niechlubnym wyjątkiem są Miejskie Zakłady Autobusowe, których kierowcy wciąż skazani są na własne telefony komórkowe). W Tramwajach Warszawskich działa specjalny system alarmowy funkcjonujący na zasadach GPS. Za pomocą naciśnięcia jednego klawisza motorniczy może wezwać policję, pogotowie, włączyć nasłuch kabiny, zgłosić awarię. Aby zapewnić pełne bezpieczeństwo pasażerom nic jednak nie zastąpi ścisłej współpracy przewoźnika z policją, strażą miejską czy pogotowiem. Od października 2007 roku MPK w Krakowie, jako pierwszy przewoźnik w Polsce, rozpoczął ścisłą współpracę ze Strażą Miejską. “Dzięki temu każdy, kto np. pije alkohol, niszczy siedzenia i rysuje szyby w pojazdach komunikacji publicznej czy agresywnie zachowuje się w stosunku do innych pasażerów, nie może czuć się bezkarnie” –podkreśla Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy –“poza tym mamy prosty pomysł jak skutecznie chronić pasażerów. W środku wybranego tramwaju czy autobusu podróżuje inspektor MPK w cywilnym ubraniu i obserwuje wszystko, co dzieje się w środku pojazdu. Gdy zauważy jakiekolwiek zachowanie, które zagraża bezpieczeństwu lub komfortowi podróżujących natychmiast dzwoni do strażników miejskich, którzy jadą swoim radiowozem w bliskiej odległości kontrolowanego tramwaju lub autobusu”. Nieustannie kontrole przeprowadzane są kilka razy w miesiącu, na liniach, gdzie jest niebezpiecznie. W przyszłości planuje się nawiązać równie owocną współpracę z policją. Istnieje obawa, że umundurowani ochroniarze w pojazdach komunikacji miejskiej mogą zwiększać poczucie zagrożenia wśród pasażerów. “Nie widzimy szczególnej potrzeby zatrudniania ochroniarzy, by jeździli w wozach. Odniosłoby to raczej odwrotny skutek i wzmogło poczucie zagrożenia wśród pasażerów” –uzasadnia Iwona Czarnacka z MPK Wrocław –“dbamy jednak o to by w razie zagrożenia interwencja z zewnątrz dotarła jak najszybciej. Mamy podpisaną umowę z jedną z największych polskich firm ochroniarskich IMPEL. W razie niebezpiecznej sytuacji, grupy interwencyjne IMPEL-a pojawiają się w ciągu kilku minut”. Również w Łodzi ochroniarze komunikacji miejskiej jeżdżą za pojazdami. “W październiku 2006 roku MPK Łódź podpisało umowę z firmą ochroniarską Skorpion” - informuje Maja Porczyńska –“firma Skorpion ma w mieście 10 minut na interwencję (dojazd na miejsce zdarzenia). Poza miastem Łódź jest to 15 minut. W okresie od 13.10 do 31.12.2006 roku było 81 interwencji, od 1.1.2007 do 28.10.2007 - 142 interwencje. Są to głównie awantury w pojazdach, akty wandalizmu, dewastacje itp. Spółka chwali sobie współpracę z firmą ochroniarską. Pasażerowie także czują się bezpieczniej i chwalą inicjatywę zwiększającą bezpieczeństwo w pojazdach”. Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie wprowadził jednak ochroniarzy do autobusów i tramwajów. Od pierwszego października 2007 roku nad bezpieczeństwem pasażerów non stop czuwa 26 osób. W każdej z siedmiu stref, na jakie została podzielona stolica, całodobowo obecne są: jeden dwuosobowy patrol pieszy (podróżują autobusami i tramwajami) oraz jeden dwuosobowy patrol zmotoryzowany, którego czas interwencji w dzień wynosi 10, a w nocy 5 minut. Ochroniarze mają działać przede wszystkim prewencyjnie, dlatego są umundurowani. Ich obecność ma odstraszać potencjalnych przestępców i chuliganów, a w przypadku zauważonego zagrożenia dla pasażerów podejmują interwencję. Oprócz wszystkich działań przewoźników na rzecz poprawy bezpieczeństwa niezbędne jest również edukowanie społeczeństwa na temat zagrożeń i zachowania się w momencie ich występowania. To przecież od samych pasażerów i ich właściwej reakcji zależy ich własne oraz współpasażerów bezpieczeństwo. Świadomi podróżni, kompetentny personel, rozwiązania technologiczne i organizacyjne to niewątpliwie elementy wpływające na poczucie bezpieczeństwa i samo bezpieczeństwo podróży pojazdami transportu zbiorowego. Ponadto warto mieć na uwadze, że i tak transport zbiorowy jest najbezpieczniejszym sposobem podróżowania.