Boli mnie serce, gdy widzę jak kolejny samochód niszczy trawnik przed moim domem na ulicy Nowowiejskiej. Zrobiłam zdjęcie i zgłosiłam fakt na policję. Na razie w tej sprawie nic nie zrobiono — mówi Czytelniczka “Dziennika Elbląskiego”. Po zgłoszeniu na miejsce przyjechał policjant. — Stwierdził, że w świetle kodeksu drogowego samochód zaparkował prawidłowo. Może odpowiadać za zniszczenie mienia, ale to sprawa właściciela trawnika. Gdy zadzwoniłam ponownie na policję, by dowiedzieć się co zrobiono w sprawie dowiedziałam się, że nic. Poradził mi, że mogę złożyć skargę na działalność funkcjonariusza. O wyjaśnienie sprawy redakcja gazety zapytała w Zespole Prasowym Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Jeżeli terenie nie jest oznaczony nie ma tam znaków, to należy parkować w taki sposób, aby pojazd nie powodował zagrożenia w ruchu drogowym lub go utrudniał. Jeżeli pojazd wjedzie na trawnik i swoim parkowaniem jednorazowym lub wielokrotnym spowoduje uszkodzenie trawnika, to kierowca może odpowiedzieć z art. 144 Kodeksu Wykroczeń (Za zniszczenie mienia – red.). Jeżeli notorycznie parkujący wjeżdża na trawnik, można wystąpić do zarządcy terenu o ustawienie oznakowania lub urządzeń uniemożliwiających wjazd na trawnik — wyjaśnia Jakub Sawicki z Zespołu Prasowego.