
Tablica z takim napisem pojawiła się przed niektórymi radomskimi szkołami – donosi “Gazeta Wyborcza – Radom”. To efekt akcji "Bezpieczna droga do szkoły". Co roku, tuż przed pierwszym dzwonkiem, policjanci z sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej w towarzystwie pracowników Miejskiego Zarządu Dróg oglądają okolice szkół. Sprawdzają, czy zarośla i krzaki nie zasłaniają widoczności i przyszkolnych przejść dla pieszych, uzgadniają, gdzie należy dostawić znaki ograniczające prędkość, gdzie zamontować barierki oddzielające chodnik przed szkołą od jezdni, a gdzie progi zwalniające zwane potocznie "śpiącymi policjantami". O takie zabezpieczenia apeluje większość dyrektorów radomskich szkół, ale jak się okazuje, nie wszędzie można je zastosować. - To skuteczny sposób na zmuszenie kierowców do zdjęcia nogi z gazu i marzylibyśmy, aby przy każdej szkole były progi zwalniające. Jednak na tych ulicach, po których kursują autobusy komunikacji miejskiej, albo odbywa się ruch tranzytowy samochodów ciężarowych, zamontowanie progów nie jest możliwe - mówi st. asp. Artur Wrzeszcz, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Dlatego postanowiono zastosować inne rozwiązanie. Przy szkołach, przy których ruch samochodów jest szczególnie intensywny, maja się pojawić duże odblaskowe tablice z informacją o strefie szkolnej i apelem o zmniejszenie prędkości. - Choć tablica o takim wyglądzie nie figuruje w rejestrze znaków drogowych, to tak naprawdę jest to rozbudowany znak A-17 ostrzegający o zbliżaniu się do miejsca szczególnie uczęszczanego przez dzieci i zobowiązuje do zmniejszenia prędkości. I zapewniam, że będziemy go egzekwować - wyjaśnia Wrzeszcz. Tablice na wniosek policji stanęły już w pobliżu szkół. Policja już pisze kolejne pismo do MZDiK, aby ostrzeżenia o strefie szkolnej ustawić w kolejnych pięciu miejscach.