Właściciele samochodów pozostawiają swoje pojazdy, gdzie im się podoba - na trawnikach, chodnikach, mostach czy przejściach dla pieszych. Nie interesuje ich nawet to, czy łamiąc przepisy, nie zagrażają bezpieczeństwu innych kierowców i przechodniów – komentuje “Gazeta Wyborcza Kielce”. A kierowcy narzekają, że miejsc do parkowania jest wciąż za mało, i stawiają samochody na trawniku, przy niewielkim murku, często nie zostawiając miejsca dla przechodzących chodnikiem ludzi. Piesi nie przyjmują takiego tłumaczenia, bo często są zmuszeni do przejścia na drugą stronę ulicy lub przejścia po ulicy. Największe niebezpieczeństwo stwarzają samochody dostawcze, którymi sprzedawcy dowożą towar. - Zostawią samochód przy samych pasach albo na nich, a potem strach przejść na drugą stronę. Żeby zobaczyć, czy nic nie jedzie, trzeba wyjść prawie na sam środek jezdni, bo zza tych dużych samochodów nic nie widać. Parkujący na chodnikach i trawnikach są zmorą dla pieszych Często interweniujemy, ale jak tylko odjedziemy, kierowcy z powrotem parkują na trawnikach. Żeby cały dzień był tam ład, musielibyśmy stać tam na okrągło – mówią stróże bezpieczeństwa w mieście.