News tygodnia

Policja chce prawa jazdy od 21. lat

25 maja 2008

Funkcjonariusze drogówki z Sieradza wystąpili do Ministerstwa Infrastruktury o to, by zamiast obniżać, podniosło wiek, w którym młodzi ludzie mogą starać się o prawo jazdy. Domagają się, aby kursanci mieli skończone 21 lat. - Podwyższenie wieku kandydata na kierowcę to nie wszystko. Chcemy, żeby młoda osoba dostawała na początek tymczasowe prawo jazdy. Na dwa lub trzy lata. W tym okresie mogłaby zasiadać za kierownicą wyłącznie w towarzystwie doświadczonego kierowcy - mówi aspirant sztabowy Janusz Grdeń, szef sieradzkiej drogówki. Uzasadnia, że w ostatnich tygodniach w Sieradzu i okolicach doszło do trzech wypadków, w których zginęli ludzie. Wszystkie spowodowali młodzi kierowcy, mający od niedawna prawo jazdy. Jednak to wcale nie najmłodsi wiekiem kierowcy są sprawcami największej liczby wypadków. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2006 r. osoby w wieku 17 -20 lat doprowadziły do 1426 wypadków, podczas gdy kierowcy w wieku 21-24 lat byli sprawcami 2385, a 25-29-latkowie zostali uznani za  winnych spowodowania 2588 wypadków. Wg Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego powodem większości tych zdarzeń były: brawura, brak doświadczenia, chęć popisania się przed znajomymi i zajmowanie się np. rozmową przez telefon, pisaniem wiadomości SMS,  a także piciem napojów chłodzących. Pomysłowi przyklaskują funkcjonariusze z innych miast. Nadkomisarz Sławomir Strzelczyk, zastępca komendanta Sekcji Ruchu Drogowego w Bełchatowie, nie ma wątpliwości. - Uważam, że podniesienie granicy wieku poprawi bezpieczeństwo na drogach. Z doświadczenia wiem, że ci, którzy odbiorą prawo jazdy, jeżdżą brawurowo i bardzo niebezpiecznie - twierdzi. Podinspektorowi Arturowi Szczegielniakowi, naczelnikowi Sekcji Ruchu Drogowego KPP w Piotrkowie Trybunalskim, podoba się pomysł, żeby młody kierowca jeździł w towarzystwie np. rodzica. - Tak jest w Niemczech i to się sprawdza - dodaje. Podobnie jest we Francji. Prawo jazdy może tam wprawdzie otrzymać 17-latek, ale do pełnoletności może prowadzić auto wyłącznie w obecności doświadczonego kierowcy. Maksymalny okres próby to 2 lata. W Belgii 17-latek, który zda egzamin, dostaje tymczasowe prawo jazdy. Jeździ wówczas z dorosłym. Po ukończeniu 18 lat nadal ma tymczasowy dokument - na 18 miesięcy. Może jednak kierować już bez osoby towarzyszącej. W Anglii o prawo jazdy może się starać 16-latek. Po roku jazdy w asyście dorosłego może prowadzić sam. Choć w Europie granica wieku dla kierowców jest niższa niż w Polsce, zmianę prawa o ruchu drogowym proponowaną przez sieradzkich policjantów chętnie poparłby senator Maciej Grubski. - Jestem za tym, aby wdrażać wszystkie rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa na drogach. Rodzice powinni brać odpowiedzialność za  dziecko, które otrzyma prawo jazdy przez dwa lub trzy lata - mówi parlamentarzysta. Inicjatywa podoba się też posłowi Piotrowi Krzywickiemu. - Ufam doświadczeniu policjantów. Jeśli twierdzą, że zmiany są konieczne, to mają moje poparcie. Skróciłbym jedynie konieczność jazdy w towarzystwie doświadczonego kierowcy do roku - zastrzega Krzywicki. Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, w rozmowie z "Polską" uznał pomysł za absurdalny. - W resorcie dobiegają końca prace nad projektem, który obniży wiek kierowców do 16 lat. Wg specjalistów właśnie wtedy człowiek uczy się pewnych zachowań najszybciej i najlepiej je sobie utrwala - mówi Cezary Grabarczyk. Dodaje, że wg ministerialnego projektu szesnastolatki będą mogły siadać za kierownicę w towarzystwie starszego kierowcy. Samodzielnie pokierują autem po roku takiej asysty. Zmiany mają wejść w życie w przyszłym roku.