Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, miał niegroźny wypadek motocyklowy. Okazało się także, nie ma prawa jazdy na swojego Harleya Davidsona (ma prawo jazdy klasy C, uprawniające też do prowadzenia jednośladów z koszem, zaznacza, że miał kiedyś europejskie prawo jazdy na motocykl). Nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności albowiem: "nie można cofnąć się i ukarać gubernatora, bo nie było nas przy tym, jak jechał" - podała w środę policja w Los Angeles. Były aktor przyznał, że nie ma stanowego motocyklowego prawa jazdy, ponieważ "nigdy nie wpadło mu do głowy, że musi się o to postarać". W tym stanie grozi za to kara grzywny w wysokości 100-250 dolarów.