Niestety dla wielu motocyklistów jazda wciąż nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem i zasadami ruchu drogowego - apeluje Komenda Stołeczna Policji. Każdego roku, wiosna to czas wyczekiwany przez wszystkich miłośników motocykli, rozpoczyna się sezon motocyklowy. Według policjantów z wydziału ruchu drogowego stołecznej Policji, zdecydowanie najczęstszą przyczyną wypadków na motorach jest nadmierna prędkość. Kolejne to: przecenianie swoich umiejętności kierowania motocyklem, przejeżdżanie na czerwonym świetle, wciskanie się między samochody, a w końcu zwykłe popisy. Wynika z tego, że większości tragicznych wypadków można by uniknąć, gdyby tylko motocykliści przestrzegali przepisów ruchu drogowego. Corocznie policjanci z “drogówki” wzywani są do wielu wypadków z udziałem motocyklistów. Wielu z nich zostaje do końca życia kalekami, wielu ginie. Są to zazwyczaj młodzi ludzie, których umiejętności jazdy nie są adekwatne do mocy maszyn, którymi jeżdżą i którzy zapominają, że w zderzeniu z samochodem narażeni są na większe niebezpieczeństwo.
(242-11 i 242-12)
Dwa lata temu Komendant Stołeczny Policji, Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego oraz Krajowy Duszpasterz Kierowców apelowali - “Z reguły ci młodzi w większości ludzie, którzy wchodzili w dorosłe życie z zawrotną prędkością, w jednym momencie “zdmuchnęli” jego płomyk i nadzieje, które wiązali z nimi ich najbliżsi. Czy osiąganie zawrotnych prędkości na “stalowych rumakach” było aż tyle warte? Czy chwila tej wątpliwej przyjemności, była warta poświęcenia życia? Dlaczego ci ludzie zapomnieli o bólu i rozpaczy, które stały się udziałem ich najbliższych? Nie bądźmy głusi na ryk silników motocyklowych, który już powoduje dreszcze strachu u mieszkańców Warszawy i okolic.” Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o szczególną rozwagę. Pamiętajmy: dobrym kierowcą nie jest ten, komu wydaje się, że potrafi dobrze jeździć, ale ten, kogo umiejętności przewidywania przewyższają umiejętności jazdy.