Przegląd prasy

12. Więcej pokory i trzeba kochać swoją pracę – mówi instruktor Sławomir Moszczyński

10 czerwca 2016

ded708452fd9813eeb4958d5e6fc042071faeb27

 Sławomir Moszczyński, instruktor i właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców

w Warszawie – “Słaby Instruktor”

(540-54 fot. jola michasiewicz)

 

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Sławomira Moszczyńskiego o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

Pytanie: Jesteśmy na terenie trwającego jeszcze Kongresu, w trakcie którego ogłoszono powołanie Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Co Pan myśli o Rzeczniku, o jego przyszłych działaniach? O sensie tego działania? Czy to środowisko potrzebuje tego Rzecznika?

Odpowiedź: Zdecydowanie potrzebuje. Nie wiemy jeszcze jaki zakres jego działania będzie. Dopiero ma zacząć coś się dziać. Jednak najważniejsze jest to, że jest do kogo napisać, co kogo zadzwonić. Spraw jest dużo. Można będzie też zaprosić i przyjedzie. Kongres trwa jeszcze widzimy jaka mnogość spraw jest poruszana. Zgłaszane były kwestie systemu nauki, kwestie ceny, pracy, odpłatności itd. Wiele, wiele innych.

Nie słyszałem tematu asertywności, która jest tak ważna dla tych młodych ludzi przy komunikacji między instruktorem, a osobą, która uczy się jeździć. Natomiast myślę, że to była ta dziura, którą pokryje nowy Rzecznik. Ten Rzecznik tak dobrze przygotowany zarówno praktycznie jak i merytorycznie. To instruktor, egzaminator, starosta. Myślę, że jest zdecydowanie potrzebny.

Pytanie: Za kilka dni, za tydzień miałby Pan spotkać się z Rzecznikiem z jakim pierwszym podstawowym problemem ze swojego podwórka poszedłby Pan do Rzecznika?

Odpowiedź: Trudno powiedzieć, bo jest ich dosyć sporo. Może nie w kwestii merytorycznej, bo nie mamy wpływu na to, nie jesteśmy ministerstwem infrastruktury. To nie my zmieniamy ustawy, chociaż jakiś tam – poprzez opinie społeczne – mamy w tym udział.

Zmieniłbym troszeczkę sposób nauczania. Bardzo apelowałbym o wejście w życie w 2017 roku CEPiK-u i wszystkiego co z tym związane. Myślę tutaj o płycie poślizgowej, o ... prawa ruchu drogowego. Może nie jest to temat ... - co padło tu na sali – ludzie mówią, że baliby się zdać egzamin. (...)

Pytanie: Postawiona została teza, że właściwie nie ma dobrych instruktorów. Są tacy?

Odpowiedź: Od lat jestem w branży. Uważam – może jest to ironia – ale słabym instruktorem w dalszym ciągu. Uważam tak, poniekąd jest to... być tu, na pewno trzeba kochać. Ja kocham swoją pracę. Mój serdeczny przyjaciel z branży, mówi że mam misję. Ja podejrzewam, że on tez ma, tylko nie mówi o tym. To nie jest tak, że nie ma instruktorów. Trzeba znaleźć tych, którzy chcą to wykonywać. I temat załatwiony.

Pytanie: Proszę się wytłumaczyć jeszcze z tego “słabego instruktora”. Dopowiem, że Pan na kolejnym samochodzie szkoleniowym ma taki napis.

Odpowiedź: Na piątym samochodzie. To ogromna pokora do mojej pracy. Ja nie jestem najlepszy, we mnie tez mogą wjechać, ja tez mogę czegoś nie wiedzieć. Takie przypomnienie mi co rano – “jestem jeszcze slaby”. To samo mówię moim kursantom. Nie jest to prawdą, ja dziś też zdaję. Dopiero jak wieczorem wjadę pod dom, to powiem – “dziś zdałem”. A rano zaczynam od początku. I jeszcze jedna ważna kwestia – nauka jazdy to nie kara, to przyjemność. To bardzo ważna rzecz.

I tych bezpiecznych powrotów życzymy wszystkim.