Przegląd prasy

A dla pasażerów… koksowniki, ale też przystanki mrozowe

30 stycznia 2012

46e2147a585e3f0bbfaaff414e39838be0a30b69(Fot.: PD@N 415-17jm)

Mróz trzyma, kierowcy narzekają, wymieniają się doświadczeniami jak odpalić auto. A pasażer komunikacji miejskiej. O niego starają się zadbać zarządy transportu miejskiego. Na ulicach bardzo wielu miast w kraju - co sprawdziliśmy - stanęły koksowniki. Nie jest to wynalazek tej zimy, ale z całą pewnością działanie ważne. Pasażerowie oczekujący na mrozie na swoje autobusy grzeją się, już nie przemarzają. Niektórych zastanawia tylko płotek który ustawiony jest wokół koksowników. W Warszawie (zlokalizowanych jest 49 koksowników) na płotku zawieszono też tabliczkę ostrzegawczą - Przez to za dużo ciepła to one nie dają, bo za daleko stoją. Jednak – jak się okazuje - nie wszyscy zadowoleni są z ustawianych na ulicach koksowników: Były już przypadki posypywania zapalonych koksowników śniegiem.

W Warszawie uruchomiono też tzw. przystanki mrozowe. I tak: autobusy linii przyspieszonych (4xx i 5xx) zatrzymują się na wszystkich przystankach napotkanych po drodze. Celem jest tu skrócenie czasu oczekiwania pasażerów na autobus w niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Przystanki otrzymały status “na żądanie”. Oznacza to, że pasażerowie, którzy chcą wsiąść lub wysiąść z autobusu na danym przystanku muszą zgłosić to żądanie kierowcy.

I oczywiście tzw. “ciepły guzik”. Ten używany jest właściwie cały rok. Przez całą dobę w autobusach i tramwajach wyposażonych w specjalną instalację, obowiązuje otwieranie drzwi  przy  użyciu tzw. “ciepłego  guzika”. Pasażerowie otwierają drzwi samodzielnie, przy użyciu przycisku umieszczonego na zewnątrz pojazdu tuż przy drzwiach. Takie guziki znajdują się także we wnętrzu pojazdu. Umieszczone są na poręczach w pobliżu drzwi. Wszystkie autobusy i tramwaje wyposażone w tzw. “ciepły guzik”, mają na drzwiach odpowiednie naklejki.