W tym roku na warszawskich drogach zginęło już sześciu motocyklistów. Według policjantów młodzi ludzie, ścigając się na ulicach, z pełną świadomością zagrożeń łamią przepisy i narażają życie swoje i innych. Co robią policjanci poza rutynowymi kontrolami, aby zapobiec tragediom? - Śledzimy motocyklowe fora internetowe. Dzięki temu udało się zapobiec nielegalnym wyścigom na moście Siekierkowskim czy na ul. Wólczyńskiej - mówi Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KSP. Do ścigania piratów funkcjonariusze wykorzystują monitoring miejski. -Odczytujemy numer rejestracyjny motoru, ustalamy adres kierowcy. Policjanci podjeżdżają pod jego dom i wypisują mu mandat -opowiada Pasieczny. Rozdają też ulotki, które zostały przygotowane razem z Instytutem Transportu Samochodowego. Jacek Czachor, motocyklista Orlen Team, uczestnik rajdu Paryż – Dakar - Kierowcy samochodów nie szanują motocyklistów. Sam widziałem, jak zajeżdżają im drogę. We Francji są wydzielone pasy dla motorów. U nas ich nie ma. Jednak podejście do jazdy na jednośladach wśród młodzieży się zmienia. Coraz częściej widzę młodych ludzi jeżdżących na skuterach. Dzięki temu, że poruszają się z mniejszą prędkością, mogą doskonalić swoje umiejętności i ćwiczyć technikę jazdy. Dopiero potem zdają egzamin na prawo jazdy i kupują motory.